Strona główna » Aktualności » O marketingu Wisły Kraków

O marketingu Wisły Kraków

Data publikacji: 27-03-2009 00:36



Zapraszamy do lektury wywiadu z dyrektorem marketingu Wisły Kraków, Grzegorzem Falkiem. Znaleźć w nim można między innymi odpowiedzi na pytania, czy bilety na Wisłę są drogie, na ile dział marketingu liczy się z opiniami kibiców i w jakiej telewizji obejrzymy mecze pucharowe Białej Gwiazdy.

Ten materiał ukazał się w 78. numerze newslettera Białej Gwiazdy.

Ostatnio Gazeta Wyborcza opublikowała sondaż, który pokazuje, że Wisła Kraków jest najpopularniejszym klubem w Polsce. To chyba dobra informacja dla działu marketingu Wisły Kraków?

To jest informacja, która nas wszystkich bardzo ucieszyła. Przez ostatnie cztery lata pracy w klubie w moje ręce trafiły już po raz drugi badania marketingowe, które dowodzą, że Wisła jest najbardziej popularnym klubem w Polsce. To jest dla nas dobra wiadomość, bo od jakiegoś czasu pisze się w mediach, że to Lech Poznań jest tym klubem, który jest naj. Wiele razy powtarzam, że strategia promocji i marketingu w Wiśle Kraków budowana jest przez sukcesy sportowe, natomiast pozostałe działania mają wspomagać ten cel.

Kibice mogą być chyba zadowoleni, że nawet przy przebudowie stadionu ceny biletów nie poszły w górę.
Na początku każdej rundy przy ogłaszaniu cen karnetów i biletów kibice wypominają nam, że mamy drogie bilety. Ja tymczasem powtarzam, że jesteśmy mistrzem Polski, a ceny biletów i karnetów mamy na średnim poziomie ligowym. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że mamy najtańsze bilety spośród trzech najlepszych obecnie drużyny w Polsce. Chciałbym, żeby kibice na ceny biletów patrzyli nie tylko z własnego punktu widzenia, ale również z tej perspektywy, że dochody z biletów są jednym z czterech podstawowych, prócz praw telewizyjnych, transferów oraz umów sponsorskich, źródłem zasilającym klubową kasę. Kibic chodzący na stadion musi mieć poczucie, że również dzięki jego pieniądzom wydawanym na karnety, bilety, pamiątki itp. staje się po części sponsorem klubu.

Ostatnio klub rozesłał do kibiców ankietę, w której miedzy innymi pyta o ceny biletów, ale także o atrakcje na stadionie. W jakim stopniu jej wyniki zostaną uwzględnione w dalszym działaniu marketingowym Wisły?

Ta ankieta jak i wiele innych tego rodzaju raportów są dla nas bardzo ważne. Powiem tak: dla nas kibic jest najważniejszy. Mecze piłkarskie bez kibiców nie mają żadnego sensu. Staramy się wychodzić naprzeciw wszystkim sygnałom, które otrzymujemy osobiście, jaki i tych, które pojawiają się w internecie na różnych forach kibiców Wisły. Swego czas został założony temat, co kibice chcieliby poprawić podczas organizacji meczu. Z tego, co pamiętam, udało nam się poprawić osiemnaście z dwudziestu punktów, które tam się znalazły. Działania, które podejmuje klub w celu uzyskania informacji od kibiców wskazują, że Wisła chce takie sprawy rozwiązywać i nie ucieka od problemów.

W ostatnim roku Wisła przeprowadziła wiele akcji, które na celu miały przyciągnięcie na stadion młodych kibiców. Czy można określić, na ile skuteczne są takie działania?
W tym zakresie nasza strategia jest długofalowa i będziemy ją nadal rozwijać. W dużej mierze działania promocyjne w szkołach z udziałem zawodników są skierowane do naszych młodych kibiców, aby docelowo ściągnąć ich na nasz stadion. Mamy w Krakowie dwa kluby i można powiedzieć, że ciągle rywalizujemy o kibiców. Trudno jest nam określić, ilu tych młodych ludzi przychodzi potem na następne mecze, ale cały czas obserwujemy wzrosty sprzedaży biletów za 10 zł dla młodzieży do 16 roku życia. To jest przyszłość dla naszego klubu jak i recepta na zapełnianie w przyszłości stadionu.

Klub promuje się także za granicą. Czy wyjazdy piłkarzy do Irlandii, USA i Kanady dały wymierne skutki?

Zaobserwowaliśmy bardzo duży ruch w oglądalności oficjalnej strony internetowej przez kibiców mieszkających na odwiedzanych terenach. Również po każdym takim tourne można dostrzec duży wzrost sprzedaży pamiątek przez nasz sklep internetowy. Wisła Kraków jest marką rozpoznawalna w Europie, która jest bardzo miło witana przez kibiców. Czasami czujemy się tam jak u siebie, bo na nasze mecze przychodzą bardzo duże grupy zwolenników. Jak pokazują badania agencji Sport+ Markt, Wisła Kraków jest 16 najpopularniejszym klubem w Europie, którą wspiera 6,6 mln fanów. Dla nas wyniki tych badań były bardzo dużym zaskoczeniem i przyjmujemy je z dużym wyróżnieniem. Moim zdaniem sukces sportowy, a co za tym idzie regularna gra w europejskich pucharach, ugruntowały pozycję Wisły w Europie.

Cofnijmy się trochę bliżej Krakowa. Ile osób przychodzi na stadion w ramach akcji fanklubowej?

Na tą chwilę w fanklubach jest zrzeszonych około dwóch tysięcy osób. To duży i ważny wycinek kibiców pojawiających się na naszym stadionie. Zawsze można powiedzieć, że tych osób może być więcej na trybunach. Jest to dobry kierunek rozwoju, który chcemy nadal rozwijać.

Od niedawna na koszulkach piłkarzy pojawiło się logo nowego sponsora strategicznego. Na ile trudno było go pozyskać w dobie kryzysu i przy ograniczeniach nałożonych przez Ekstraklasę?

Pozyskanie Sponsora strategicznego jest bardzo ważnym zadaniem, które stoi przed każdym marketingiem klubu. W grę wchodzą duże kwoty pieniędzy, na których wydanie na marketing sportowy w naszym kraju stać tylko najbogatszych. Przez ostatnie 11 lat Wisła miała trzech zewnętrznych sponsorów strategicznych. Mówię tu u Polskiej Telefonii Cyfrowej, Marce Tyskie i teraz firmie bet-at-home.com. Wielu osobom wydaje się, że pozyskanie sponsora strategicznego dla Wisły Kraków to sprawa prosta, a dział marketingu tylko przebiera w ofertach. Nic bardziej mylnego. Trzeba dużo ciężkiej pracy całego naszego zespołu jak i sukcesu sportowego na miarę tytułu Mistrza Polski i gry w europejskich pucharach, aby zainteresować firmy naszą ofertą. Każdy sponsor, który wykłada duże pieniądze, zainteresowany jest w głównej mierze medialnością klubu jak i jego pozycją sportową.

Czy pozyskanie nowego sponsora strategicznego to największy sukces marketingowy Wisły w ostatnich latach?
Pracuję w Wiśle od czterech lat i jest to nasz największy sukces w tym obszarze. Nie należy zapominać też o naszych pozostałych sponsorach i partnerach, którzy są dla nas bardzo znaczący od strony finansowej. Warto też podkreślić, że mamy sprzedane cztery najważniejsze pakiety sponsorskie do końca tego sezonu: pakiet sponsora generalnego – Tele-Fonika, sponsora strategicznego - bet-at-home.com, sponsora głównego, jakim jest firma Salwator i sponsora technicznego – Umbro. Taka komfortowa sytuacja zdarza się po raz pierwszy w ciągu ostatnich jedenastu lat.

Teraz przed wami kolejne trudne rozmowy w sprawie podpisania umowy na prawa telewizyjne do meczów Wisły w europejskich pucharach.
Ostatnio obowiązująca umowa już się skończyła. Kolejną będziemy zawierać zapewne na przełomie maja i czerwca – przed rozpoczęciem kolejnego sezonu. Jest to bardzo ważna umowa z dwóch powodów. Chcemy, żeby mecze Wisły w Lidze Mistrzów i Pucharze UEFA były pokazywane w telewizji otwartej tak, jak to było do tej pory, a także, aby klub zarobił odpowiednie środki finansowe. Dla nas pokazywanie spotkań w otwartej telewizji jest idealnym rozwiązaniem, bo wiąże się z większa popularnością naszej drużyny. Chcielibyśmy też, żeby mecze Wisły były pokazywane w dogodnych godzinach, a nie na przykład o 13, jak to kiedyś miewało miejsce.

Czego życzyć działowi marketingu Wisły Kraków na najbliższy czas?
Ciągłego rozwoju, dążenia do realizacji założonych celów marketingowych jak i w efekcie zadowolenia kibiców z jego pracy.

Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.

Aby otrzymywać newsletter Białej Gwiazdy i móc czytać przygotowane przez nas materiały zanim ukażą się one na stronie internetowej, wystarczy zarejestrować się.

Rozmawiał Marcin Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony