Strona główna » Aktualności » CLJ: Wiślacy obrali dobry kierunek!

CLJ: Wiślacy obrali dobry kierunek!

Data publikacji: 28-08-2017 17:44



Drugie zwycięstwo z rzędu zanotowali wiślaccy juniorzy starsi. Po wygranej w derbach z Progresem Kraków przyszedł czas na Stomil Olsztyn. Rywale nie zdobyli w tym sezonie choćby punktu. Ba, nie mają na koncie nawet strzelonej bramki, ale pokazali duże serce do gry i umiejętności, które uprawniają ich do rywalizacji na tym szczeblu rozgrywek. 


„Nie mam wątpliwości. Jeżeli tylko Stomil będzie nadal walczył tak ambitnie, to prędzej czy później zacznie punktować” - mówił po meczu trener Mariusz Jop. 
 
Efekty ciężkiej pracy
 
Zwłaszcza pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Żaden z zespołów nie chciał za bardzo odkrywać kart, a poza tym piłkarze obu ekip zostawiali bardzo mało wolnej przestrzeni.
 
Inaczej było po zmianie stron. Wiślacy zaatakowali odważniej i już w 47. minucie zdobyli bramkę. Patryk Plewka dośrodkował z rzutu rożnego, a do siatki trafił Michał Banik. Młody Wiślak znajduje się w niezłej dyspozycji i gdyby tylko popisał się nieco lepszą skutecznością, to mógłby zakończyć to starcie z dwoma lub trzema golami. „Faktycznie Michał znajduje się w dość wysokiej formie. Wie jednak, że musi nadal pracować, zwłaszcza nad skutecznością. Mnie natomiast cieszy fakt, iż udało nam się zdobyć bramkę po rzucie rożnym. W ostatnim czasie dużo pracowaliśmy nad stałymi fragmentami gry i to spotkanie pokazało pozytywne efekty” - dodał Jop. 
 
Gra się zazębia?
 
Po golu piłkarze Białej Gwiazdy nabrali pewności siebie i przeprowadzili kilka składnych akcji. „Drużyna coraz lepiej się rozumie i myślę, że niebawem obraz gry jeszcze się poprawi. Obraliśmy dobry kierunek, potrafiliśmy stworzyć sobie dużo sytuacji pod bramką przeciwnika”. 
 
Ale trzeba oddać, że Stomil do końca walczył o odwrócenie losów tej potyczki. Gospodarze mieli groźną okazję przede wszystkim po rzucie z autu. Z tego niezadowolony był też sztab szkoleniowy Wisły Kraków. „Nasi zawodnicy nie mogą myśleć, że stały fragment gry to odpoczynek. To ma być moment zdwojonej koncentracji i właśnie nad sferą mentalną musimy jeszcze trochę popracować”. 
 
Duża rywalizacja
 
Poza tym bardzo dobrze zaprezentował się też Kacper Loranc. „W kilku sytuacjach Kacper naprawdę zachował się poprawnie i pokazał, iż można na niego liczyć. A przecież mamy jeszcze Kamila Brodę, czy Tomka Gugułę. Poza tym czasami będziemy mogli także liczyć na Kacpra Chorążkę. Rywalizacja na tej pozycji wygląda więc dość ciekawie” - analizował opiekun Wiślaków. 
 
To bardzo pozytywna wiadomość, bo w końcu sezon jest długi, a tym razem - ze względu na przyszłą zmianę formuły rozgrywek -  margines błędu będzie bardzo mały.
 
Stomil Olsztyn - Wisła Kraków 0:1 (0:0)
0:1 Michał Banik 47’
Wisła Kraków: Loranc - Morys, Stawowy, Świątko, Laskoś - Jeziorski, Wyjadłowski (75’ Sotwin), Plewka, Grzybek (89’ Malik), Wróblewski (60’ Handzlik) - Banik
 
Sędziował: Piotr Chojnacki (Warszawa)
 
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony