Strona główna » Aktualności » CLJ: Znowu te karne...

CLJ: Znowu te karne...

Data publikacji: 07-08-2017 08:00



Inauguracja sezonu 2017/18 w grupie wschodniej Centralnej Ligi Juniorów nie była udana dla podopiecznych Mariusza Jopa. Juniorzy starsi w Zabierzowie musieli uznać wyższość Resovii. Obie bramki padły po rzutach karnych.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Zobacz galerię z tego meczu

Chociaż skład, ze względu na ograniczenia wiekowe, drużyny juniorów starszych został dość poważnie zmieniony, to wyjściowa jedenastka składała się niemal w stu procentach z graczy, którzy zdobywali doświadczenie w Centralnej Lidze Juniorów już w ubiegłym sezonie.

W ostatnim spotkaniu pomiędzy tymi zespołami zdecydowane zwycięstwo 4:1 odniosła Biała Gwiazda, toteż widok tak odważnie grającej Resovii zaskoczył nie tylko kibiców zgromadzonych na obiekcie AP Kmita Zabierzów, ale i samych Wiślaków. Pierwszą groźną sytuację juniorzy starsi stworzyli sobie w szóstej minucie, kiedy po wrzutce Damiana Korczyka piłka przeszła niewiele obok słupka Klaudiusza Pyki. Odpowiedź rzeszowian mogła być niemal natychmiastowa, jednakże Szymon Feret spudłował w dogodnej okazji.

Karny po raz pierwszy...

Po 20 minutach mogło być 1:0 dla Białej Gwiazdy, lecz po podaniu Michała Banika strzał Adriana Grzybka z niemałym trudem zatrzymał golkiper przyjezdnych. Chwilę później los uśmiechnął się do drużyny Romana Borawskiego. Sędzia dopatrzył się przewinienia zawodnika Wisły przy stałym fragmencie gry i wskazał na wapno. Do piłki z jedenastego metra podszedł Jakub Kądziołka. Kacper Chorążka dobrze wyczuł intencje rywala i wybronił pierwszy strzał, lecz przy dobitce egzekutora rzutu karnego był bez szans.

...i karny po raz drugi.

Zawodnicy z Podkarpacia mimo wyjścia na prowadzenie nie spuścili z tonu i wciąż dzielnie walczyli z rozjuszonymi krakowianami. W 37. minucie dobrą próbą z rzutu wolnego popisał się Grzybek, ale futbolówka ostatecznie nie trafiła do bramki. Końcówka pierwszej połowy należała do Resovii. Najpierw ciekawym strzałem z woleja popisał się Karol Twardowski, a chwilę później przepiękną paradę po uderzeniu z dystansu Przemysława Krzyszychy zaprezentował golkiper Białej Gwiazdy. Kiedy wszyscy myśleli, że wynik nie ulegnie już zmianie, arbiter uznał, iż Daniel Morys nieczysto powstrzymywał rywala w polu karnym i ponownie podyktował „jedenastkę”. Tym razem do piłki poszedł Stefan Krężel i pewnie zamienił karnego na bramkę.

W drugiej spokojniej

Po zmianie stron napór Resovii osłabł i przyjezdni skupili się na grze w defensywie. Ze strony Wiślaków konkretnych sytuacji było jak na lekarstwo. Dopiero po wejściu Mateusza Wyjadłowskiego golkiper z Podkarpacia miał ręce pełne roboty. Niewiele po pojawieniu się na boisku 17-latek dwukrotnie silnymi bombami ostrzeliwał rywali. W końcówce Wiślacy mogli doprowadzić do wyrównania, ale po uderzeniu Błażeja Skórskiego oraz próbie Banika sędzia liniowy podniósł chorągiewkę.

Szansę na pierwsze ligowe punkty podopieczni Mariusza Jopa będą mieli 12 sierpnia o godzinie 17.00, kiedy to na wyjeździe zmierzą się z MKS-em Polonią Warszawa.

 

Wisła Kraków 0:2 (0:2) CWKS Resovia

0:1 Kądziołka

0:2 Krężel

Żółte kartki: Malik - Noga, Gralec

Wisła Kraków: Chorążka - Morys, Świątko, Laskoś, Korczyk (37’ Żółkoś) - Skórski, Rak (68’ Wyjadłowski), Plewka, Grzybek (85’ Malik), Handzlik (55’ Śliwa) - Banik

Resovia: Pyka - Delekta, Noga, Gralec (80’ Pecko), Kot, Geniec, Obłoza, Kądziołka (37’ Krzyszycha), Krężel (46’ Sołtys), Feret, Twardowski

 

Przemysław Marczewski

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony