Strona główna » Aktualności » Debiut w cieniu porażki

Debiut w cieniu porażki

Data publikacji: 14-11-2009 19:00



Polska reprezentacja pod wodzą nowego selekcjonera przegrała mecz towarzyski z Rumunią 0:1. Swój debiut w seniorskiej kadrze zaliczył Patryk Małecki.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Ostatni raz Polacy wygrali 12 sierpnia, wygrywając w towarzyskim meczu z Grecją 2:0. Od tamtego spotkania ponieśli trzy porażki, które kosztowały ich awans na Mistrzostwa Świata. Mecz z Rumunią miał pokazać, że polska piłka nie jest na dnie. Nowy selekcjoner, Franciszek Smuda, nie zawahał się powołać piłkarzy, którzy przez jego poprzedników byli pomijani oraz debiutantów. W kadrze znaleźli się więc m.in. Marcin Kowalczyk z Dynamo Moskwa, Kamil Kosowski z APOEL-u Nikozja, Tomasz Kuszczak z Manchesteru United , Patryk Małecki i Piotr Brożek z Wisły Kraków.

Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego meczu!

Od pierwszej minuty przeciwko Rumunii zagrał Piotr Brożek. Dla „Pietii” był to powrót do reprezentacji po prawie dwóch latach. Lewy obrońca Białej Gwiazdy do tej pory zagrał zaledwie 45 minut w towarzyskim meczu przeciwko Finlandii w lutym 2008 roku. Drugi z obecnych Wiślaków, Patryk Małecki, spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych. Franciszek Smuda dał jednak szansę gry młodemu piłkarzowi i w 70. minucie „Mały” wszedł na boisko za Roberta Lewandowskiego, zaliczając tym samym swój debiut w seniorskiej reprezentacji Polski. Wiślak nie był jedynym zawodnikiem, który tego wieczoru zagrał po raz pierwszy w dorosłej kadrze. W 75. minucie Kamila Kosowskiego zmienił Maciej Rybus z Legii, natomiast w 90. minucie na placu gry pojawił się Maciej Sadlok, trzeci z debiutantów.

Biało-czerwoni grali ofensywnie, starali się wymieniać podania z pierwszej piłki, byli jednak bardzo nieskuteczni. Ireneusz Jeleń w 27. minucie w dogodnej sytuacji z kilkunastu metrów trafił w bramkarza Rumunii, Costela Pantilimona. Wcześniej o centymetry minął się z piłką dośrodkowaną przez Kamila Kosowskiego. Kilku okazji nie wykorzystali również Jakub Błaszczykowski oraz Robert Lewandowski. Temu drugiemu w 48. minucie w polu karnym gości w ostatniej chwili piłkę z nogi zdjął Cristian Chivu.

W drugiej części meczu do głosu doszli goście. W 54. minucie Vasile Maftei uderzył zza linii pola karnego po ziemi, ale Tomasz Kuszczak sparował jego strzał na rzut rożny. Pięć minut później był jednak bezradny. Rumuni wymienili kilka podań na linii pola karnego Polaków, po czym Daniel Niculae technicznym strzałem z 16 metrów umieścił piłkę w siatce.

W miarę upływu czasu tempo gry spadało. Biało-czerwoni nie potrafili już zaskoczyć niczym rywali, mimo zmian, dokonywanych przez Franciszka Smudę. Mimo to na kwadrans przed końcem gospodarze mogli wyrównać, dosyć przypadkowo. Piotr Brożek strzelił mocno z lewej strony boiska, jeden z Rumunów zmienił lot piłki, która w niewielkiej odległości minęła poprzeczkę i uderzyła w górną siatkę bramki. W 86. minucie mogło być jednak 2:0. Po strzale Nicolity źle interweniował Kuszczak, któremu piłka przeszła pod brzuchem, ale po dobitce drugiego z Rumunów futbolówka trafiła w boczną siatkę. Chwilę później idealnej okazji na wyrównanie nie wykorzystał Sławomir Peszko, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali strzelił za lekko. Już w doliczonym czasie gry Peszko ponownie zmarnował niemal stuprocentową okazję na strzelenie bramki i mecz zakończył się wygraną Rumunii.

W środę Polacy zmierzą się w kolejnym meczu towarzyskim z Kanadą. Mecz rozegrany zostanie w Bydgoszczy.

Polska – Rumunia 0:1 (0:0)
0:1 Niculae 59’

Polska: Kuszczak – Kowalczyk, Żewłakow (90’ Sadlok), Kokoszka, Brożek – Błaszczykowski (80’ Peszko), Dudka, Obraniak (80’ Roger), Kosowski (75’ Rybus) – Jeleń, Lewandowski (70’ Małecki)

Rumunia: Pantilimon – Maftei (78’ Sapunaru), Radoi, Chivu, Rat – Roman (46’ Nicolita), Codrea (52’ Ghioane), Apostol, Tanase (69’ Goian) – Marica (60’ Bucur), Niculae

Żółte kartki: Lewandowski, Kokoszka (Polska) – Radoi, Codrea (Rumunia)
Sędziował: Menashe Mashiah (Izrael)

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony