Strona główna » Aktualności » Emocje do ostatnich sekund - ksiądz Bronisław Fidelus

Emocje do ostatnich sekund - ksiądz Bronisław Fidelus

Data publikacji: 24-12-2011 13:00



Dziś Wigilia, więc uznaliśmy, że do dobry dzień na wspomnienia kapelana Wisły, księdza Bronisława Fidelusa. Od jutra natomiast będziemy publikowali pierwsze z Waszych wspomnień.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Kapelan Wisły w środę, 14 grudnia, nie mógł pojawić się na Reymonta 22, ale miał oczywiście zapewnione z kilku źródeł bieżące informacje o przebiegu spotkania. „Nie byłem na meczu, ponieważ byłem za granicą. Mój krewniak i znajomi księża byli jednak na stadionie i od nich systematycznie otrzymywałem wiadomości na komórkę. Z jednej strony byłem bardzo zadowolony, że wygrywamy, a z drugiej był smutek, bo w meczu w Londynie nie układało się po naszej myśli” - opowiada ksiądz Fidelus. „Gdy mecz się skończył, otrzymałem wiadomość, że wygraliśmy, ale nie wchodzimy dalej, ale dosłownie trzy sekundy później przyszło kilka smsów, że jest awans. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że ktoś sobie żartuje tymi smsami, bo informował mnie głównie mój krewniak, młody chłopak, który jest zażartym kibicem Wisły. Wujka by nie nabierał” - zdradza kapelan Wisły.

„Bardzo się ucieszyłem z otrzymanych wiadomości i zaraz włączyłem też internet, żeby przejrzeć wszystkie strony, gdzie tylko była relacja. Cieszyłem się wspólnie z innymi, otrzymywałem gratulacje nawet od tych osób, które Wiśle nie kibicują, bo nie interesują się sportem” - przyznaje ksiądz Fidelus. Kibice Wisły natomiast telefonowali do księdza i... „Wiele osób do mnie dzwoniło po meczu i mówiło, że co prawda na meczu nie byłem, ale chyba posyłałem jakieś smsy do góry, żeby wszystko dobrze wypadło” - uśmiecha się kapelan Wisły.

„W sytuacji, gdzie byliśmy najmniej pewni wyjścia, wychodzimy, a tam, gdzie byliśmy pewni, nie weszliśmy dalej. Musimy się więc uczyć pokory i mieć nadzieję, że będzie dobrze, także w tych najbliższych meczach ze Standardem” - kończy swoją opowieść ksiądz.

Przy okazji kapelan Wisły złożył też wszystkim życzenia świąteczne. „Korzystając z okazji chciałem życzyć z okazji Świąt Bożego Narodzenia sportowcom i kibicom, żeby nam wszystkim Pan Bóg błogosławił, zarówno w emocjach sportowych, jak i w życiu rodzinnym” - mówi ksiądz Fidelus.

                                                                                                                                                

Każdy z kibiców Wisły może podzielić się swoimi wspomnieniami z magicznego wieczoru 14 grudnia. Gdzie oglądaliście mecz, od kogo dowiedzieliście się o golu dla Odense, jak cieszyliście się po awansie Białej Gwiazdy do fazy pucharowej Ligi Europejskiej? Najciekawsze z Waszych opowieści opublikujemy na oficjalnej stronie Wisły, a najlepsze z nich nagrodzimy! Wasze wspomnienia przysyłajcie na adres redakcja@wisla.krakow.pl w tytule maila koniecznie wpisując "Emocje do ostatnich sekund" i pisząc, jak mamy podpisać Wasze wspomnienie, jeśli zostanie ono opublikowane.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony