Strona główna » Aktualności » Jubileusz bez bramek. Wisła - Jagiellonia 0:0

Jubileusz bez bramek. Wisła - Jagiellonia 0:0

Data publikacji: 30-09-2017 22:25



W 11. kolejce Lotto Ekstraklasy do Krakowa zawitali piłkarze Jagiellonii, z którą ostatnimi czasy przy Reymonta Wiślakom grało się całkiem dobrze. Krakowianie bardzo chcieli zmazać plamę z poprzedniego tygodnia, podopieczni Ireneusza Mamrota z kolei walczyli o pełną pulę, by rozsiąść się na pozycji lidera. Przed spotkaniem uhonorowani zostali Arkadiusz Głowacki oraz Maciej Sadlok. Pierwszy z nich wystąpił dziś po raz 350. w barwach Wisły w Ekstraklasie, drugi w ostatnim starciu z Koroną po raz 100. przywdział barwy Białej Gwiazdy.

 
Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Zobacz galerię z tego meczu

W ostatnim tygodniu zespół Pszczółek zasilił stary dobry znajomy krakowian, Mariusz Pawełek, który został awaryjnie zatrudniony po serii kontuzji białostockich golkiperów. Na miłym przywitaniu z „Mario” się skończyło, potem Wiślacy rzucili się do ataków i próbowali pokonać 36-latka. Najpierw doskonałe podanie z głębi pola otrzymał Carlos López, który przez ponad 30 metrów biegł zupełnie nieobstawiony. Gdy do Hiszpana zbliżali się obrońcy, ten odegrał piłkę do Pawła Brożka, który jednak został wyrzucony pod samą linię bramkową i nie zdołał skierować futbolówki do opuszczonej siatki. 

Chwile VAR-owej grozy
 
Odpowiedź Jagi mogła być piorunująca - Sheridan wdarł się między interweniujących Ivána Gonzáleza i Michała Buchalika i zdołał wyłuskać piłkę. Irlandczyk na szczęście nie zdołał oddać strzału. Chwilę później kontrę Wisły zaczął López, który sprytnie uruchomił Brożka. Ten upadając zdołał jeszcze podać do Boguskiego, który huknął z woleja obok bramki Pawełka. RB9 próbował jeszcze dwukrotnie zaskoczyć starego znajomego, jednak dwa razy górą był „Mario”. Debiutujący w Jadze bramkarz zagotował się nieco w 36. minucie. Najpierw po wrzutce aktywnego Boguskiego, Pawełek zbił piłkę pod nogi Carlitosa, jednak po chwili zrehabilitował się, instynktownie broniąc strzał Hiszpana. Po rzucie rożnym będącym następstwem tej sytuacji Pawełek znowu nie złapał dośrodkowania, a piłka spadła na piąty metr. Tam sytuacyjny strzał oddał Głowacki, któremu zabrakło naprawdę niewiele, by uczcić swój jubileuszowy, 350. mecz w Ekstraklasie w barwach Białej Gwiazdy. 
 
Wisła zdecydowanie przeważała, lecz nie potrafiła tego udokumentować w statystykach. Po pierwszej połowie nadal widniał wynik remisowy, choć przez chwilę kibice krakowskiego klubu mogli zadrżeć. Sędzia Tomasz Kwiatkowski około dwie minuty po akcji pod polem karnym gospodarzy poprosił o powtórkę VAR, by sprawdzić czy w polu karnym nie doszło do przewinienia. Po dwóch minutach, które niemiłosiernie się dłużyły, arbiter wznowił grę ku uldze wszystkich sympatyków Białej Gwiazdy.
 
Super "Mario"
 
Drugą połowę od mocnego uderzenia w trybuny rozpoczął Piotr Tomasik. Drugi z krakowian w barwach Jagi, Łukasz Burliga tuż po wejściu na murawę otrzymał żółtą kartkę. Po chwili do głosu doszli Wiślacy, którzy zagrażali bramce gości zwłaszcza po rzutach rożnych. Po kilku z nich w sporych opałach był Mariusz Pawełek, ale za każdym razem górą byli obrońcy, którzy wyjaśniali sytuację. „Mario” z kolei wspiął się na wyżyny możliwości w 67. minucie, gdy w pięknym stylu zbił futbolówkę na rzut rożny po strzale Pola Lloncha. Kibice Wisły widzieli już piłkę w bramce, Hiszpan mógł zdobyć premierowego gola w krakowskim klubie, ale Pawełek wyczuł jego próbę. 
 
Jagiellonia grała bardzo niemrawo, ale w 77. minucie mogła objąć prowadzenie. Zza szesnastki mocny strzał z powietrza oddał Frankowski, Buchalik wypluł piłkę przed siebie, lecz dobijający Świderski, który pojawił się na murawie kilka sekund wcześniej nieznacznie chybił. W ostatnich minutach na murawie pojawili się Imaz i Bałaniuk, ale i oni nie znaleźli recepty na bramkę Jagiellonii. Wisła bezbramkowo zremisowała z Pszczółkami i ścisk w górnej części tabeli zrobił się jeszcze większy.
 
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0 (0:0)
 
Wisła: Buchalik - Arsenić, Głowacki, González, Sadlok - Boguski (80’ Imaz), Basha, Llonch (78’ Pérez), Małecki - Brożek (80’ Bałaniuk), López
 
Jagiellonia: Pawełek - Grzyb, Runje, Guti, Tomasik - Wlazło (46’ Burliga), Romanczuk - Frankowski, Pospišil (64’ Novikovas), Černych - Sheridan (78’ Świderski)
 
Żółte kartki: Sadlok, Głowacki - Romanczuk, Burliga, Sekulski, Runje
 
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski z Warszawy 
 
Widzów: 11 056
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony