Strona główna » Aktualności » Nieudana próba generalna

Nieudana próba generalna

Data publikacji: 16-07-2013 19:05



Piłkarze krakowskiej Wisły przegrali próbę generalną przed inauguracją rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy, ulegając 0:2 w Berlinie tamtejszemu beniaminkowi Bundesligi, Herthcie. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Już 2. minucie zawodnicy Białej Gwiazdy musieli uznać wyższość niemieckiej ekipy, pozwalając na wbicie sobie pierwszej bramki. Świetnym podaniem popisał się wówczas Allagui, a Schulz, mimo interwencji Stolarskiego wykonał swoje zadanie, pakując futbolówkę do siatki Miśkiewicza. Sześć minut później lewą stroną powędrował Bunoza, lecz jego zagranie w kierunku Romo było niecelne. Podobnie zachował się Stjepanović, próbując uaktywnić wenezuelskiego napastnika spod Wawelu, jednak i tym razem podanie Macedończyka okazało się zbyt silne. 

Od 12. minuty na stadionie w Berlinie utrzymywał się wynik 2:0. Błąd Wiślaków w obronie wykorzystał bez skrupułów Langkamp, kończąc zagranie Allagui i posyłając piłkę głową do krakowskiej bramki. Trzy minuty później podopieczni trenera Smudy popisali się kombinacyjną akcją, ale strzał Sarkiego zdołali zablokować Niebiesko-Biali. Po upływie stu dwudziestu sekund Małecki próbował zagrozić Kraftowi, lecz uderzenie piłkarza ze stolicy Małopolski z dystansu powędrowało obok bramki beniaminka.

Kolejne minuty ponownie należały do rywali. Najpierw van den Bergh posłał groźny strzał wzdłuż wiślackiej bramki, a później doskonałą akcję zmarnował tunezyjski piłkarz Herthy – Allagui. W 29. minucie okazji do zdobycia kontaktowego gola nie wykorzystał Garguła, marnując dośrodkowanie Małeckiego. Osiem minut później ponownie do głosu doszli krakowianie, jednak piłkę sprzed nosa, po akcji Romo z Sarkim, zdążył zabrać „Małemu” niemiecki obrońca. Parę minut później krakowianie przeprowadzili najgroźniejszą akcję, po której powinni cieszyć się z gola. Niestety golkiper z Berlina wygrał z Sarkim pojedynek sam na sam, a dobitka Romo znalazła się nad poprzeczką Krafta.

Po przerwie gospodarze wzięli się do dalszej pracy, chcąc powyższość wynik spotkania. Cztery minuty po zmianie stron Lasogga wyszedł na czystą pozycję, jednak bramkarz spod Wawelu utrudnił rywalowi pracę i piłka powędrowała obok bramki. Dwie minuty później ponowie w roli głównej wystąpił golkiper Białej Gwiazdy, doskonale parując uderzenie Schulza z dystansu. 

W 55. minucie krakowianie przeprowadzili ładną kombinacyjną akcję, w której Bunoza wystąpił w roli podającego, lecz Garguła zdołał jedynie posłać futbolówkę obok bramki. Pięć minut później ponownie groźnie zrobiło się w polu karnym Wiślaków, bowiem bliski zaliczenia trafienia był Allagui, ale piłka po jego strzale z woleja, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, trafiła w boczną siatkę. 

W 69. minucie Bunoza włączył się do akcji ofensywnej, ale rywale zdążyli z interwencją, wybijając na róg jego dośrodkowanie. Grę ze stałego fragmentu gry wznowił Garguła, lecz i tym razem na posterunku byli piłkarze z Berlina, którzy zablokowali próbę strzału Romo. Po upływie stu dwudziestu sekund niebezpiecznie było pod bramką Herthy za sprawą Garguły, który uderzał po krótkim rogu, lecz futbolówka trafiła jedynie w boczną siatkę. Końcówka spotkania należała do Białej Gwiazdy, która częściej znajdowała się przy piłce. W 85. minucie gospodarze nieprzepisowo zatrzymali Sarkiego, lecz wrzutkę Garguły z rzutu wolnego posłał na aut Brooks. 

Hertha Berlin – Wisła Kraków 2:0 (2:0)
1:0 Schulz 2’
2:0 Langkamp 12’

Hertha Berlin: Kraft – Lamgkamp, van den Bergh, Brooks, Ndjeng – Baumjohann, Kluge, Schulz, Lustenberger , Allagui – Lasogga

Wisła Kraków: Miśkiewicz – Stolarski, Głowacki (76’ Nalepa), Jovanović, Bunoza (72’ Burliga) – Małecki (65’ Kościelniak), Garguła, Stjepanović (61’ Burdenski), Chrapek (25’ Wilk), Sarki – Romo (70’ Lech)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony