Strona główna » Aktualności » Od kibica do zawodnika Wisły

Od kibica do zawodnika Wisły

Data publikacji: 19-06-2012 15:30



Michał Miśkiewicz od dziecka kibicuje Wiśle Kraków. Teraz natomiast przyszedł czas, kiedy został bramkarzem Białej Gwiazdy.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Piłkarz pochodzi z Krakowa, ale w wieku 18 lat wyjechał ze stolicy Małopolski do Mediolanu. Teraz, po pięciu latach, wrócił, aby podpisać kontrakt z klubem, któremu kibicuje od dziecka. „Przychodziłem na stary stadion na Reymonta. Na nowym nie miałem okazji być, ale z reguły oglądałem Wisłę w telewizji. Chodziłem nawet na sekcję koszykówki z kolegami z liceum i kibicowaliśmy dziewczynom z Wisły” – z uśmiechem przyznał Miśkiewicz.

„Cieszę się, że podpisałem kontrakt. We Włoszech kończy mi się umowa z Milanem, także zacząłem szukać innych opcji. W grę wchodziły kluby włoskie z niższych lig, ale otrzymałem propozycję, aby przyjechać tutaj na testy, i postanowiłem z niej skorzystać” – powiedział.

Bramkarz rozpoczął testy przy Reymonta 14 maja. W ciągu tygodnia rozegrał dwa mecze towarzyskie z Widzewem i Podbeskidziem. Jak wspomina pierwsze dni treningów z drużyną? „Nie było wtedy kilku zawodników, bo to już było po sezonie. Wiadomo, że treningi wyglądają wtedy trochę inaczej, ale mam pozytywne wrażenia. Przyjechałem do renomowanego polskiego klubu i zastałem na miejscu miłą atmosferę i dużą chęć do pracy na przyszły sezon” – opisywał wrażenia Miśkiewicz.

„Wiem, że Wisła ma za sobą nieudany sezon, ale trzeba wierzyć i dążyć do celu. Trzeba poczekać na efekty, ale trochę wiary i cierpliwości i myślę, że wszystko się dobrze ułoży” – podkreślał zawodnik.

Miśkiewicz nie będzie miał łatwej drogi do bramki Wisły. 23-latek o miejsce między słupkami będzie rywalizował z Sergeiem Pareiką i Milanem Jovaniciem. „Przychodzę tutaj z zamiarem podniesienia swoich umiejętności. Jestem jeszcze młody, bo mam 23 lata i tak naprawdę nigdzie jeszcze nie zaistniałem. Mam nadzieję, że Wisła da mi dużo, a ja dam dużo Wiśle. Rywalizacja w bramce wyjdzie na dobre zarówno mnie, jak i Sergeiowi i Milanowi. Mam nadzieję, że nauczę się czegoś od Sergeia, bo to doświadczony zawodnik” – przyznał.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony