Strona główna » Aktualności » Podział punktów w Białymstoku, Sarki show

Podział punktów w Białymstoku, Sarki show

Data publikacji: 20-04-2013 18:06



Po raz kolejny zawodnicy ze stolicy Małopolski musieli gonić wynik spotkania, odrabiając straty bramkowe. Na szczęście podopieczni trenera Tomasza Kulawika zdołali podnieść się z kolan, doprowadzając do remisu. Motorem napędowym Białej Gwiazdy okazał się Emmanuel Sarki, który najpierw wpakował futbolówkę do siatki Słowika, a później dogrywał Boguskiemu przy bramce na 2:2. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Kwiecień nie jest szczęśliwym miesiącem dla piłkarzy Wisły Kraków, którzy w trzech ligowych meczach, rozegranych w tym czasie, zdobyli zaledwie jeden punkt. Pojedynek z Jagiellonią, z którą w Pucharze Polski podopieczni trenera Kulawika dwa razy wygrali, miał zakończyć czarną serię, ale udało się to połowicznie.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!

Pierwsza połowa należała zdecydowanie do gospodarzy. Ułatwieniem mógł być dla nich fakt, że grali z wiatrem, który płatał czasami figla przy górnych podaniach krakowian, ale, mimo że białostoczanie nie stworzyli sobie wielu okazji do strzelenia gola, nie ulegało wątpliwości, kto nadaje ton grze. W 18. minucie Jagiellonia mogła prowadzić 1:0, ale w ostatniej chwili Dawida Plizgę, który miał przed sobą tylko Sergeia Pareikę, powstrzymał Marko Jovanović. Szesnaście minut później Wiślacy nie mieli tyle szczęścia. Po rzucie wolnym dla Żółto-Czerwonych pod bramką Białej Gwiazdy zrobiło się ogromne zamieszanie, w końcu piłka odbiła się od słupka, a nadbiegający Maciej Gajos skierował ją do siatki, mimo że sytuację próbował jeszcze ratować Cezary Wilk.

Bramkarz rywali Wisły, Jakub Słowik, praktycznie przez cały czas pozostawał bezrobotny. Pierwszą sytuację krakowianie stworzyli sobie w 28. minucie, ale Michał Chrapek, który wyszedł na czystą pozycję, trafił wprost w golkipera z Podlasia. Kilkanaście sekund później Słowik sam sprokurował zagrożenie pod swoją bramką, wybijając piłkę pod nogi nabiegającego Kamila Kosowskiego, ale pomocnik Wisły nie zdołał opanować futbolówki.

Po przerwie okazało się, że w bramce drużyny gości nastąpi zmiana. Sergei Pareiko nie wyszedł na drugą połowę, bowiem jeszcze w pierwszej części potyczki doznał kontuzji po przypadkowym zderzeniu z Marko Jovanoviciem. Jego miejsce między słupkami zajął ligowy debiutant, Gerard Bieszczad, który do tej pory grał w drużynie Wisły, występującej w Młodej Ekstraklasie. 20-letni zawodnik nie zachował jednak czystego konta i chociaż w 64. minucie po kontrze Jagiellonii obronił strzał Tomasza Kupisza, to wobec dobitki Plizgi był bezradny.

Cztery minuty później miała miejsce kolejna „premiera”. Swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły zdobył bowiem Emmanuel Sarki, który przepięknym strzałem z rzutu wolnego posłał piłkę do siatki rywali. Ten sam zawodnik mógł wyrównać w 76. minucie, jednak tym razem na drodze do szczęścia stanęła poprzeczka, w którą trafił Nigeryjczyk. W 79. minucie Sarki pokazał się jeszcze raz, ale tym razem w roli podającego – po jego zagraniu z prawej strony przed bramkę gola wyrównującego zdobył wprowadzony za Ivicę Iliewa Rafał Boguski. W doliczonym czasie gry białostoczanie mogli jednak wyrwać punkty Wiśle, ale z dwóch metrów w piłkę nie trafił niezawodny dotąd Quintana.

Po raz pierwszy z Białą Gwiazdą na piersi w meczu z Żółto-Czerwonymi w T-Mobile Ekstraklasie wystąpił młody obrońca spod Wawelu, Paweł Stolarski, który na boisku w Białymstoku pojawił się piętnaście minut przed upływem regulaminowego czasu gry. Dobrze rokujący zawodnik miał za sobą jedynie dwa oficjalnie występy w barwach Wisły, w spotkaniach w ramach krajowego pucharu.

Ekipa z Krakowa do Białegostoku przyjechała osłabiona kontuzjami, a z Podlasia wróci jeszcze bardziej zraniona. Do grona kontuzjowanych trener Kulawik musi dopisać jeszcze Marko Jovanovicia, który w 75. minucie został zniesiony na noszach do szatni po starciu z rywalem.

Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków 2:2 (1:0)
1:0 Gajos 34’
2:0 Plizga 64’
2:1 Sarki 68’
2:2 Boguski 79’

Jagiellonia Białystok: Słowik – Pazdan, Dźwigała, Norambuena, Ukah – Grzyb, Gajos (60’ Bandrowski) – Quintana, Plizga, Kupisz – Frankowski (68’ Smolarek)

Wisła Kraków: Pareiko (46’ Bieszczad) – Jovanović (75’ Stolarski), Chavez, Uryga, Burliga – Sobolewski Wilk – Sarki, Chrapek, Kosowski – Iliev (60’ Boguski)

Żółte kartki: Gajos, Ukah (Jagiellonia) – Iliev, Chavez (Wisła)
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 



do góry strony