Strona główna » Aktualności » Porażka z Portugalią bez udziału Pietrzaka

Porażka z Portugalią bez udziału Pietrzaka

Data publikacji: 11-10-2018 22:48



Polska reprezentacja poległa w meczu Ligi Narodów z Portugalią 2:3. Gole dla Biało-Czerwonych strzelali Piątek oraz Błaszczykowski. Piłkę do siatki posłał także Kamil Glik, który zdobył bramkę samobójczą, a listę strzelców uzupełnia duet o nazwisku Silva - André oraz Bernardo. Jedyny reprezentant Wisły Kraków Rafał Pietrzak cały mecz oglądał z perspektywy ławki rezerwowych.


Początek meczu był wyrównany - obie ekipy starały się stworzyć sytuacje bramkowe i na staraniach najczęściej się kończyło. Przełamanie przyszło w 18. minucie, kiedy dośrodkowanie z rzutu rożnego Kurzawy skutecznie zamknął Piątek, otwierając w ten sposób wynik spotkania. Stracona bramka pobudziła Portugalczyków, którzy z czasem przejęli kontrolę nad meczem. Niewiele wynikało z częstego posiadania piłki gości, aż do 32. minuty. Wówczas doszło do wyrównania. Pizzi poprowadził piłkę prawym skrzydłem, a następnie posłał ją w pole karne. Tam czekał na nią André Silva, który urwał się naszej defensywie i pewnym strzałem zapewnił swojej drużynie wyrównanie. 

Polacy nie zdołali odpowiedzieć na trafienie Portugalczyków. Wydawało się, że pierwsza odsłona zakończy się remisem, lecz rodacy Cristiano Ronaldo jeszcze przed przerwą mogli cieszyć się z prowadzenia. Na kilka minut przed zejściem do szatni doskonałe kilkudziesięciometrowe podanie z własnej połowy otrzymał Rafa i po opanowaniu futbolówki z łatwością minął wychodzącego z bramki Fabiańskiego. Sytuację starał się ratować Glik, który interweniując wślizgiem wpakował piłkę do własnej bramki.

Błaszczykowski daje nadzieję

Portugalczycy rozpoczęli drugą połowę tak, jak zakończyli pierwszą - zdobyciem bramki. Nieporadnie interweniującego Fabiańskiego pokonał Bernrdo Silva. Gra podopiecznych Jerzego Brzęczka nie kleiła się, brakowało składnych akcji, które stwarzałyby zagrożenie w polu karnym gości. Nadzieję w serca rodaków wlał Kuba Błaszczykowski, który pojawił się na murawie w miejsce Kurzawy. Były zawodnik Białej Gwiazdy pięknym wolejem zza pola karnego pozwolił Polakom złapać kontakt z Portugalczykami. Nie doczekaliśmy się jednak ani kolejnych bramek, ani wejścia na boisko Rafał Pietrzaka. Biało-Czerwoni polegli 2:3.

Tomasz Brożek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony