Strona główna » Aktualności » Wisła w ćwierćfinale Pucharu Polski!

Wisła w ćwierćfinale Pucharu Polski!

Data publikacji: 25-09-2012 17:27



Biała Gwiazda pokonała 1:0 Wartę Poznań w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Jedynego gola zdobył w drugiej połowie Tsvetan Genkov, który wykazał się skuteczną dobitką po niestrzelonym karnym, wykonywanym przez Maora Meliksona.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Statystyki dotychczasowych pojedynków Warty z Wisłą były interesujące – 16 zwycięstw odnieśli gospodarze wtorkowego spotkania, 16 razy wygrywała Biała Gwiazda, 5 razy obie drużyny remisowały ze sobą, bilans bramkowy: 75-75. Mecz 1/8 finału Pucharu Polski dawał szansę jednemu z zespołów na poprawienie tego bilansu.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!


W bramce Wisły Kraków tym razem stanął Michał Miśkiewicz, który miał sporo pracy, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy kilka razy musiał wykazać się obroną strzałów piłkarzy Warty. W 8. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony piłka spadła pod nogi Michałowi Jakóbowskiemu, który w dogodnej sytuacji uderzył niecelnie. Minutę później Miśkiewicz wybił do boku piłkę po strzale Jakóbowskiego, obronił też dobitkę jednego z rywali. W 15. minucie interwencja Michała Czekaja zażegnała niebezpieczeństwo pod bramką Wisły, a w doliczonym czasie pierwszej części Wojciech Trochim uderzał tuż obok słupka.

Druga część spotkania przyniosła sporo emocji, kartek i dwa rzuty karne. Strzelanie po przerwie rozpoczął Daniel Sikorski, który jednak posłał piłkę obok bramki poznaniaków. Trzy minuty później strzałem z dystansu, ale też niecelnym odpowiedział Łukasz Grzeszczyk. W 54. minucie tuż obok słupka główkował Bartkowiak.

W odpowiedzi Biała Gwiazda ruszyła z akcją, która przyniosła jej rzut karny. W polu karnym Warty faulowany przez Rafała Kosznika był Daniel Sikorski. Arbiter wskazał na jedenasty metr, i tak jak w lipcowym sparingu pomiędzy Wisłą a Wartą, tak i teraz do wykonywania karnego podszedł Maor Melikson. Strzał pomocnika, tak jak w sparingu, obronił bramkarz Warty, ale skuteczną dobitką popisał się Tsvetan Genkov. Gospodarze nie załamali się utratą gola – kilka minut później Miśkiewicz wybronił dobry strzał Pawłowskiego z szesnastu metrów.

Dziesięć minut po golu dla Wisły, krakowianie mieli jeszcze jedną okazję do trafienia drugi raz z jedenastu metrów. Adrian Bartkowiak wyciął we własnym polu karnym Genkowa – arbiter drugi raz więc podyktował rzut karny. Meliksona na boisku już nie było, więc ciężar strzelania wziął na siebie Rafał Boguski. „Boguś” trafił w słupek, ale doskoczył do piłki i umieścił ją w siatce. Gol nie mógł być jednak uznany – w myśl przepisów piłka odbita od słupka nie może być uderzana przez strzelca karnego.

Warta do końca spotkania walczyła jeszcze o wyrównanie, ale mimo ambitnej postawy, nie udało im się trafić do siatki Wisły. Poznaniacy udział w Pucharze Polski zakończyli więc na 1/8 finału, ale mogą być zadowoleni ze swojej gry przeciwko Białej Gwieździe. Podopieczni trenera Michała Probierza jako pierwsi zakwalifikowali się do ćwierćfinału PP i teraz pozostało im tylko czekać na to, kogo los im przydzieli za rywala.

Warta Poznań – Wisła Kraków 0:1 (0:0)
0:1 Genkov 56’

Warta Poznań: Lis – Bartczak, Bartkowiak (86’ Mysiak), Ciach, Kosznik – Magdziarz, Marciniak, Trochim, Grzeszczyk, Jakóbowski (72’ Bartoszak) – Pawłowski

Wisła Kraków: Miśkiewicz – Jovanović, Czekaj, Bunoza, Frederiksen – Wilk, Jaliens – Sikorski, Melikson (64’ Quioto), Szewczyk (74’ Boguski) – Genkov (90+3’ Uryga)

Żółte kartki: Bartczak, Kosznik, Jakóbowski, Ciach, Bartkowiak, Trochim (Warta) – Wilk, Szewczyk (Wisła)
Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec)
Widzów: 2 500

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony