Strona główna » Aktualności » Wiślacy ponownie ograli beniaminka

Wiślacy ponownie ograli beniaminka

Data publikacji: 04-07-2017 20:17



Po zwycięstwie nad Odrą Opole, we wtorek w Kalwarii Zebrzydowskiej piłkarze Wisły Kraków ograli kolejnego beniaminka Nice 1. Ligi - MKS Puszczę Niepołomice. Biała Gwiazda wygrała po bramce Zdenka Ondráška.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

 
Lepiej rozpoczęli Wiślacy. Semir Štilić od razu uruchomił górnym podaniem Carlitosa, a ten szybko popędził w kierunku pola karnego rywali. Obrona Puszczy udowodniła jednak, że w początkowych minutach nie ma problemów z koncentracją - jeden z defensorów uprzedził hiszpańskiego napastnika. Zresztą model z długim crossowym podaniem powtarzał się w tym meczu dość często. W 8. minucie z takiego rozwiązania skorzystał Arkadiusz Głowacki, ale Maciej Sadlok nie miał szans przedrzeć się lewą flanką, gdyż od razu znalazło się przy nim dwóch rywali. Później znakomite podanie od Gonzáleza otrzymał Tomasz Cywka, który po profesorsku przyjął piłkę, dośrodkował, lecz wywalczył tylko rzut rożny.
 
Powrót „Pietrza”
 
Zresztą to właśnie „Cywa” oddał pierwszy groźny strzał w tym starciu. Najpierw obrońcą przeciwnika zakręcił Stilić, później z drugim zabawił się właśnie Cywka, który przełożył futbolówkę na lewą stronę i huknął po długim rogu - niestety niecelnie. 
 
W drugiej połowie na murawie zameldowali się Pietrzak, Košťál i Ondrášek. Zwłaszcza pojawienie się tego drugiego cieszy, bo wiślacki obrońca wraca do składu po dłuższej przerwie. Jednak to nie on, a testowany Košťál zanotował pierwszą groźną akcję po zmianie stron. Słowak zdecydował się na indywidualną akcję i z łatwością minął dwóch piłkarzy Puszczy.
 
Wiślackie debiuty
 
W 57. minucie zadebiutował Fran Vélez. Hiszpan wystąpił na środku obrony i musiał skupić się raczej na wyprowadzaniu piłki, niż na pojedynkach jeden na jeden. 
 
Dużo ożywienia wniósł natomiast Zdeněk Ondrášek. Czech dwa razy wystąpił w roli podającego i za drugim razem o mało co nie zanotował ładnej asysty do Pola Lloncha. Próba Hiszpana okazała się minimalnie niecelna. Kilka minut później „Kobra” już - jak przystało na snajpera - zamykał akcję, ale on także pudłował.
 
Ekstraakcja! 
 
W 71. minucie zadebiutował Kamil Wojtkowski i trzeba powiedzieć, że był to naprawdę obiecujący występ. Zresztą były gracz RB Lipsk zaliczył asystę drugiego stopnia przy golu Ondráška. Całą akcję rozpoczął Halilović i to jemu należą się ogromne brawa. Później Wojtkowski podał do boku, a Košťál dośrodkował w pole karne. Tym razem czeski napastnik już się nie pomylił!
 
Dalszy obraz gry nie uległ zmianie. Wiślacy byli konkretniejsi niż ekipa z Niepołomic, ale piłkarzom Białej Gwiazdy często brakowało dokładności. Liczy się jednak kolejne zwycięstwo, bo to one - jak zauważyli krakowianie - budują atmosferę przed pierwszym ligowym spotkaniem.

Wisła Kraków - MKS Puszcza Niepołomice 1:0 
1:0 Zdenek Ondrasek 78’
 
Wisła Kraków: Cuesta (57’ Buchalik) - Cywka (57' Bartosz), Głowacki (46’ Ondrášek), Arsenić, González (57’ Vélez), Sadlok (46’ Pietrzak) - Štilić (46’ Košťál), Llonch (80' Skórski), Brlek (71’ Wojtkowski), Małecki (64' Boguski) - Carlitos (57’ Halilović)

MKS Puszcza Niepołomice: Sobieszczyk - Bartków, Lepiarz, Czarny, Mikołajczyk, Kotwica, Stefanik, Ryndak, Ziętarski, Żurek, Szynka
 
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony