Strona główna » Aktualności » Zwycięska bramka Małeckiego, debiut Rado

Zwycięska bramka Małeckiego, debiut Rado

Data publikacji: 08-08-2010 21:33



Po nerwowym meczu Biała Gwiazda pokonała gdyńską Arkę 1:0. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył w 24. minucie Patryk Małecki.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Trener Tomasz Kulawik, który prowadził Wisłę Kraków w pierwszym ligowym meczu, zaskoczył wszystkich wyjściową jedenastką i ustawieniem drużyny. Milana Jovanicia zastąpił Mariusz Pawełek, który nie grał od kwietniowej potyczki z Lechem Poznań, podczas której doznał kontuzji kolana. Maciej Żurawski i Rafał Boguski usiedli na ławce rezerwowych, a zamiast nich od pierwszej minuty wystąpili Andraż Kirm i… Kamil Rado. 20-letni pomocnik Młodej Wisły, dla którego był to debiut w pierwszej drużynie, był największą niespodzianką w wyjściowym składzie Białej Gwiazdy. Krakowianie nie zagrali typowym dla siebie ustawieniem 4-4-2, ale przeszli na 4-3-2-1 z Pawłem Brożkiem jako jedynym wysuniętym napastnikiem.

Zobacz skrót tego meczu na WisłaTube!

Pierwsze ligowe zwycięstwo Białej Gwiazdy w tym sezonie nie przyszło łatwo, ale krakowianie zrewanżowali się gościom z Gdyni za wiosenną porażkę 0:1. Jedyną bramkę w niedzielnym spotkaniu zdobył Patryk Małecki. W 24. minucie po dośrodkowaniu Andraża Kirma z prawej strony boiska Norbert Witkowski tak podbił piłkę, że ta trafiła do „Małego”, który z kilku metrów skierował ją do siatki. Pięć minut później przed szansą na podwyższenie wyniku stanął Andraż Kirm, ale piłkę po strzale Słoweńca na rzut rożny wybił jeden z obrońców Arki. W 37. minucie futbolówka po raz drugi wylądowała w bramce Arki, jednak wcześniej sędzia Robert Małek dopatrzył się faulu Pawła Brożka na Witkowskim. Dwie minuty później po uderzeniu Kamila Rado z dystansu golkiper gdynian miał spore problemy z obroną strzału debiutanta.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!

Podopieczni trenera Dariusza Pasieki nie przyjechali do Krakowa się bronić. Oni również mieli swoje szanse na zdobycie bramek. W 44. minucie Mariusz Pawełek wybronił strzał głową z kilku metrów Macieja Szmatiuka. Na początku drugiej części spotkania Pawełek w sytuacji sam na sam nie dał się pokonać Miroslavowi Bożokowi. Również w 62. minucie bramkarz Białej Gwiazdy wygrał pojedynek jeden na jeden z Filipem Burkhardtem, dzięki czemu zachował czyste konto.

Gospodarze nie musieliby tak denerwować się o końcowy wynik, gdyby zachowywali więcej zimnej krwi pod bramką przeciwnika, jednak w bardzo dobrych sytuacjach pudłowali Rafał Boguski i Patryk Małecki. W 70. minucie ten drugi wpadł w pole karne Arki, ominął Witkowskiego i uderzył na bramkę, jednak piłkę na linii zatrzymał Marciano Bruma. Patryk reklamował zagranie ręką obrońcy Arki, ale sędzia Małek nie odgwizdał przewinienia Brumy. W 89. minucie po błędzie Witkowskiego piłkę przejął znowu Małecki, jednak nie zdążył jej skierować do pustej bramki.

W końcowych minutach spotkania krakowianie dali się zepchnąć do defensywy, jednak mimo nerwowej końcówki nie pozwolili wyrwać sobie kompletu punktów. Arka do Gdyni wraca więc na tarczy.

Wisła Kraków – Arka Gdynia 1:0 (1:0)
1:0 Małecki 24’

Wisła Kraków: Pawełek – Cikos, Bunoza, Kowalski, Diaz – Kirm (81’ Wilk), Sobolewski, Piotr Brożek – Rado (46’ Boguski), Małecki – Paweł Brożek (63’ Żurawski)

Arka Gdynia: Witkowski – Bruma, Szmatiuk, Noll, Płotka – Bożok, Budziński, Zawistowski (77' Siemaszko), Glavina (86' Mawaye) – Burkhardt – Labukas (62' Ivanovski)

Żółte kartki: Budziński, Bruma, Ivanovski (Arka Gdynia)
Sędziował: Robert Małek (Zabrze)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony