CLJ: Bezbramkowy początek juniorów. Wisła - Zagłębie 0:0

Data publikacji: 04-08-2018 19:15



Dzień przed meczem pierwszej drużyny z Jagiellonią Białystok, sezon zainaugurowali piłkarze Centralnej Ligi Juniorów. Zespół Pawła Regulskiego zremisował z Zagłębiem Lubin 0:0 i zainkasował pierwszy punkt w nowym sezonie zreformowanych rozgrywek CLJ. 

 

Po reformie rozgrywek, która miała miejsce w końcówce poprzedniego sezonu, okazało się, że w obecnym sezonie będzie mogło występować tylko czterech juniorów z rocznika 2000 jednocześnie. Nagła zmiana bez wątpienia zmieniła politykę transferową wielu klubów, które zmuszone były poszukać nowych graczy w młodszych rocznikach. Dość powiedzieć, że w premierowym starciu Białej Gwiazdy wystąpiło sześciu debiutantów - trzech piłkarzy dotychczas występujących w niższych szczeblach Akademii Wisły (Sławomir Chmiel, Arkadiusz Kasia i Patryk Pischinger) i trzech zawodników pozyskanych przed sezonem (Dawid Szot, Patryk Moskiewicz i Konrad Gruszkowski). 


Spalony debiut marzeń!
 
Nowi zawodnicy wsparli trzon ubiegłorocznego zespołu Centralnej Ligi Juniorów, a dopełnieniem ekipy byli piłkarze na co dzień trenujący z pierwszym zespołem - Kamil Broda, Maciej Śliwa i Kacper Laskoś. Na pierwszy ogień Wiślaków przetestowali gracze Zagłębia Lubin, jednej z najbardziej utytułowanych akademii w kraju. To jednak Wisła tuż po rozpoczęciu spotkania mogła rozwiązać worek z bramkami. Po rzucie wolnym egzekwowanym z prawej strony boiska piłka spadła pod nogę Sławomira Chmiela, który z 10 metrów uderzył w słupek. Piłkę z najbliższej odległości wbił do bramki Dawid Szot, ale sędzia liniowy uniósł chorągiewkę w górę. To mógł być debiutancki gol już po 60 sekundach!
 
Kolejne minuty były jednak zgoła inne - to lubinianie zaczęli przeważać i stwarzać sobie podbramkowe sytuacje. W 8. minucie tylko genialna interwencja Kamila Brody uchroniła gospodarzy przed utratą gola. Młodego golkipera Białej Gwiazdy lobem próbował zaskoczyć Sypek, lecz 17-latek w pięknym stylu wygarnął futbolówkę sprzed linii bramkowej. Osiem minut później Poręba postraszył Brodę strzałem z dystansu, ale tym razem Wiślak zbił piłkę na rzut rożny. Przewaga Zagłębia rosła, lecz lubinianie zagrażali bramce tylko po strzałach z dystansu. Na posterunku był jednak Broda, który radził sobie z uderzeniami Czubana oraz Karbownika. Wiślacy mogli zakończyć pierwszą część spotkania w wymarzony sposób - po wrzutce z rożnego Macieja Śliwy bliski zaskoczenia Matogi był Laskoś, ale jego strzał z pięciu metrów uderzył tylko w boczną siatkę. 

Konkretniejsi, ale bez goli
 
Na drugą połowę bardziej zdeterminowani wyszli goście, którzy za sprawą Sypka powinni byli prowadzić od 46. minuty. Napastnik Miedziowych wdarł się w pole karne, ale zamiast strzelać zwlekał, przez co zdołał wyblokować go Kacper Laskoś. Dwie minuty później Goyke przymierzył z wolnego tuż obok słupka bramki Białej Gwiazdy. Na kolejne okazje przyszło czekać do 68. minuty. Wtedy to zaatakowała Wisła, która czekała na swoją szansę, ale gdy ją tworzyła, pod bramką byłego Wiślaka, Bartosza Matogi dochodziło do sporego niebezpieczeństwa. Po ciekawie rozegranym rzucie wolnym z około 20 metrów uderzył Maciej Śliwa i wydawało się, że musi paść gol. Na linii bramkowej stał jednak defensor Miedziowych, który wybił futbolówkę na korner. Zespół Pawła Regulskiego w końcówce skupił się na obronie remisu, a lubinianie za wszelką cenę próbowali wpakować piłkę do siatki. Najbliżej tego byli w 93. minucie - wtedy to Broda wygrał sytuację sam na sam z jednym z piłkarzy Zagłębia, a dobitka Dudzińskiego nieznacznie minęła bramkę. 
 
Wisła Kraków zremisowała bezbramkowo z Zagłębiem Lubin i potwierdziła swoją dobrą grę w defensywie. Na gole przyjdzie jeszcze trochę poczekać - mecz 2. kolejki Centralnej Ligi Juniorów z Jagiellonią Białystok najprawdopodobniej zostanie bowiem przełożony na późniejszy termin. 

Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 0:0 

Wisła: Broda - Gałka, Laskoś, Szot, Korczyk - Morys, Moskiewicz, Malik, Chmiel (68’ Jeziorski) - Śliwa (81’ Kasia) - Gruszkowski (88’ Pischinger)

Zagłębie: Matoga - Borkowski, Lepczyński, Piątkowski, Maciejewski - Poręba, Baran, Karbownik (64’ Więcek) - Goyke (58’ Dawidziak), Czuban, Sypek
 
Żółte kartki: Szot, Gruszkowski - Piątkowski, Maciejewski
 
Sędziował: Łukasz Groń z Zabrza
 
Jakub Pobożniak 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony