Jop: Byliśmy po prostu słabsi

Data publikacji: 01-12-2017 19:32



W środę zawodnicy Białej Gwiazdy zaległym meczem Centralnej Ligi Juniorów z Pasami zamknęli rok 2017 w tej kategorii rozgrywkowej. Wiślacy mimo porażki 2:6 najbliższe miesiące przezimują na bezpiecznym szóstym miejscu w tabeli. „To bardzo bolesna przegrana. Straciliśmy dzisiaj tyle bramek, co przez połowę sezonu. To dla nas sygnał, by pracować jeszcze mocniej na każdym treningu, żeby takie wpadki więcej się nie powtórzyły” - przyznał po meczu Mariusz Jop.


„Trzeba otwarcie powiedzieć, że byliśmy dzisiaj drużyną słabszą. Może nie na tyle, by stracić aż sześć bramek, ale to, co było naszym atutem, kompletnie zawiodło. Gra obronna i wygrywanie pojedynków jeden na jeden zupełnie nie funkcjonowały. Trudno jest wyjaśnić, dlaczego tak się stało. Nie chcę szukać usprawiedliwień, lecz już w sobotnim meczu część ekipy grała z infekcjami, więc to mógł być czynnik, który spowodował u nas brak optymalnej dyspozycji” - rozpoczął po przegranej trener.

Chociaż Wisła dość szybko wyszła na prowadzenie, to pojedynek odwrócił się o 180 stopni i to Pasy zainkasowały trzy punkty. „Wydaje mi się, iż szybkie objęcie prowadzenia nie rozluźniło naszej ekipy. Przeciwnik zbyt łatwo dochodził do groźnych sytuacji i był dzisiaj bardzo skuteczny. Próżno szukać pozytywów po tym meczu” - stwierdził surowo opiekun Wiślaków.

Kluczowy rok

„Sytuacja wyjściowa przed drugą częścią sezonu nie jest zła. Zajmujemy 6 miejsce w tabeli ze stratą siedmiu punktów do 2 miejsca. Czeka nas 13 bardzo trudnych spotkań, blisko za nami jest co najmniej 4 zespoły bardzo mocno walczące o utrzymanie w lidze.”

Co ciekawe, Wisła zakończyła rok 2017 pojedynkiem derbowym, a ligowy początek następnego roku przypada na starcie z Progresem Kraków. „Takie spotkania to rywalizacja o większym prestiżu. Wszystkie ekipy z Krakowa konkurują ze sobą, więc waga takich pojedynków jest znacznie wyższa. Presja u każdego zespołu będzie rosła z kolejki na kolejkę, ponieważ co najmniej 10 drużyn w Centralnej Lidze Juniorów chciałoby w przyszłym roku zostać na tym poziomie” tłumaczył Jop.

W góry i do góry?

„Wyjazd na zgrupowanie przyniósłby wiele korzyści i ułatwiłby nam dobre przygotowanie do drugiej części sezonu, lecz wciąż czekamy na decyzję w tej sprawie. W niedzielę gramy z Juventą Starachowice, trzy dni później z Wisłą 2001, a 2018 rok zaczniemy od starć z seniorskimi ekipami czwartoligowymi” - zakończył.

Przemysław Marczewski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony