Morys: Dawać odpowiedni przykład

Data publikacji: 30-07-2018 10:20



Podopieczni Pawła Regulskiego z pomocą kilku piłkarzy z pierwszej drużyny pokonali w sobotę seniorów Orła Piaski Wielkie 4:0. „Myślę, że zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie. Oczywiście jest jeszcze dużo rzeczy do poprawy przed początkiem nowego sezonu i w przyszłym tygodniu na tym się głównie skoncentrujemy” - mówił po końcowym gwizdku Daniel Morys.


„Morysek” zaliczył asystę przy pierwszym golu. „Na początku miałem myśli, żeby oddać od razu strzał lewą nogą w bramkę, ale uderzenie raczej zostałoby zablokowane, więc przesunąłem piłkę wzdłuż pola karnego, a tam Martin Kostal celnie wykończył” - relacjonował młody piłkarz.
 
Wykorzystane szanse
 
W poprzednich rozgrywkach Daniel Morys był ustawiany w różnych miejscach na boisku. „Rozmawiałem z trenerem na temat mojej pozycji i powiedziałem, że lepiej czuję się z przodu, niż na boku obrony. Myślę, że mogę wtedy więcej wnieść do drużyny. Poprosiłem trenera, żeby spróbował mnie ustawić jako skrzydłowego. Dostałem jedną szansę, potem drugą. Myślę, że całkiem dobrze się zaprezentowałem, na przykład w sparingu z Garbarnią zaliczyłem gola i asystę. Dlatego zostałem na tej pozycji i będę walczył o minuty na murawie”.
 
Dla piłkarzy z rocznika 2000 nadchodzący sezon może być trudny z uwagi na limit graczy ze starszego rocznika przebywających na boisku. „Bardzo się cieszę, ze urodziłem się w 2000 roku. Jesteśmy teraz starszym rocznikiem w drużynie, co oznacza, że to my powinniśmy ciągnąć grę zespołu. Dawać odpowiedni przykład i pokazywać, jak powinno odpowiednio się ogrywać. Centralna Liga Juniorów jest szybsza i mocniejsza fizycznie od pozostałych szczeblów rozgrywkowych”.
 
Jakim zespołem będą juniorzy Białej Gwiazdy w nadchodzącym sezonie? „Chcemy być drużyną, która chce się konsekwentnie bronić i nie dopuszczać rywali do strzelania wielu goli. Pragniemy również zdobywać dużo bramek, ale nie tylko z kontry. Nie boimy się ataku pozycyjnego. Wydaje mi się, że najmocniejszą stroną, tak jak w minionym sezonie, będzie defensywa” - zakończył Daniel Morys.
 
Krzysztof Pulak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony