Beniaminek lepszy w Grodzisku. Warta 2:1 Wisła

W 10. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy krakowska Wisła zagrała wyjazdowy mecz z drużyną Warty Poznań. Biała Gwiazda od 9. minuty meczu prowadziła 1:0 po bramce Mehremicia, jednak nie udało jej się dowieźć zwycięstwa do ostatniego gwizdka sędziego. Ostatecznie to beniaminek z Wielkopolski okazał się lepszy i zwyciężył 2:1 po trafieniach Grzesika i Kuzimskiego.

 


  • 21.11.2020r.
  • Arek Warchał
  • 400mm.pl

W porównaniu do poprzednich spotkań w szeregach obu ekip doszło do kilku zmian. W zespole gospodarzy od pierwszej minuty zagrali tacy piłkarze, jak chociażby Jan Grzesik czy Adrian Laskowski, których w poprzednim meczu zabrakło w wyjściowej jedenastce poznańskiej drużyny. Z kolei trener krakowskiej Wisły, Artur Skowronek, zdecydował, że od początku meczu wystawi do gry m.in. Łukasza Burligę, Patryka Plewkę, Jeana Carlosa czy Felicio Brown Forbesa. Mecz sąsiadów z ligowej tabeli zapowiadał się niezwykle interesująco.

Sporo szans, ale tylko jeden gol

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego obie drużyny uczciły minutą ciszy pamięć dwóch zasłużonych dla polskiej piłki nożnej ludzi – Adama Musiała oraz Andrzeja Gowarzewskiego. Musiał był zawodnikiem krakowskiej Wisły oraz reprezentantem kraju. W biało-czerwonych barwach zdobył brązowy medal Mistrzostw Świata z 1974 roku, z kolei cztery lata później wraz z Białą Gwiazdą sięgnął po mistrzostwo Polski. Minuta ciszy dedykowana była także Andrzejowi Gowarzewskiemu, byłemu dziennikarzowi, kronikarzowi polskiej piłki nożnej, a także twórcy „Encyklopedii piłkarskiej Fuji” oraz wydawnictwa GiA.

Początek meczu nie należał do zbyt emocjonujących – obie drużyny prowadziły grę głównie w środku pola, co sprawiło, że nie stwarzały sobie zbyt wielu okazji do strzelania bramek. Sytuacja zmieniła się jednak w 8. minucie, kiedy Frydrych dośrodkował w pole karne rywala, a Grzesik ratował sytuację, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Wykonawcą stałego fragmentu gry był Abramowicz. Wiślak skierował piłkę w stronę Mehremicia, a obrońca Białej Gwiazdy przymierzył  i główką posłał ją do siatki poznańskiej Warty. Przy bramce Wiślaków niefortunnie zachował się Laskowski, który swoim ustawieniem zmienił tor lotu piłki, co mogło zaskoczyć bramkarza poznaniaków. Po strzeleniu gola gra nieco się uspokoiła, jednak nadal to krakowianie mieli sporą przewagę. W 16. minucie meczu Plewka oddał strzał na bramkę po odegraniu piłki przez Savicia, ale golkiper gospodarzy nie miał problemów w tej sytuacji. Dwie minuty później mogło być 1:1. Piłkę w środkowej strefie boiska stracił Kuveljić, lecz Kuzimski nie wykorzystał okazji. W 26. minucie spotkania szansy z rzutu wolnego poszukał natomiast Trałka, który zagrał piłkę w pole karne, a tam niefortunnie interweniował Abramowicz. Wiślak dotknął piłkę ręką i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł właśnie Trałka, jednak były zawodnik m.in. Lecha Poznań przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po pół godzinie gry pierwszą żółtą kartką został upomniany Grzesik. W końcowych fragmentach pierwszej części spotkania to Wiślacy mieli sporą przewagę, której jednak nie potrafili udokumentować strzeleniem drugiego gola. Jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy żółtą kartką upomniany został Savić, który przerwał groźnie zapowiadającą się kontrę gospodarzy.

Przebudzenie beniaminka

Od początku drugiej części spotkania w szeregach gospodarzy widać było niesamowitą wolę walki i chęć odrobienia strat. To Warta Poznań była stroną przeważającą, co przełożyło się na bramkę strzeloną już w 47. minucie. Czyżycki świetnie rozegrał piłkę z Grzesikiem, a ten dobrym strzałem z pierwszej piłki pokonał Lisa, wyrównując tym samym stan meczu. Po niespełna godzinie gry wynik zmienił się na 2:1 dla gospodarzy. Grzesik z pierwszej piłki dograł w pole karne, a tam dobrze ustawiony Kuzimski wpakował piłkę do siatki. W kolejnych minutach Wiślacy dochodzili do głosu i starali się przejąć kontrolę nad meczem, jednak nadal brakowało skuteczności w ich szeregach. Mimo tego, że Biała Gwiazda miała sporą przewagę, jeśli chodzi o posiadanie piłki, to nie przełożyło się to na zdobycze bramkowe. W 68. minucie Burliga zagrał do Chuki, ale Hiszpan, choć znajdował się w dogodnej sytuacji, strzelił ponad bramką. W 73. minucie trener Artur Skowronek zdecydował się na dwie zmiany. Na boisku pojawili się Basha oraz Żukow, zastępując Kuveljicia oraz Chukę. Kwadrans przed ostatnim gwizdkiem kolejną szansę na wyrównanie mieli krakowianie. Po błędzie bramkarza gospodarzy piłka wyszła na rzut rożny, ale w tej akcji bramka nie padła. Na ostatnie dziesięć minut na murawie pojawili się Buksa oraz Beqiraj, jednak oni również nie zdołali odmienić wyniku i ostatecznie to ekstraklasowy beniaminek zwyciężył z Wisłą 2:1.

Warta Poznań – Wisła Kraków 2:1 (0:1)
0:1 Mehremić 10'
1:1 Grzesik 47'
2:1 Kuzimski 59'

Warta Poznań: Bielica – Grzesik, Kieliba, Ivanov, Kuzdra – Trałka, Laskowski – Kiełb, Czyżycki, Jakóbowski – Kuzimski

Wisła Kraków: Lis – Abramowicz, Mehremić, Frydrych, Burliga – Chuca (73' Zhukov), Kuveljić (73' Basha), Plewka – Savić (60' Yeboah), Jean Carlos (81' Buksa) – Forbes (81' Beqiraj)

Żółte kartki: Grzesik, Laskowski - Savić, Basha

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację