Brożek: Korona zagrała bardzo dobre spotkanie

W piątkowy wieczór Biała Gwiazda pokonała po emocjonującym meczu Koronę Kielce. Decydującego gola zdobył z rzutu karnego Marko Kolar. „Dla mnie ewidentny rzut karny. Stałem blisko od całej sytuacji i bramkarz zdecydowanie uderzył pięścią w głowę Lukasa Klemenza. Nie ma mowy o żadnej kontrowersji” - mówił po końcowym gwizdku Paweł Brożek.


  • 12.05.2019r.
  • Krzysztof Pulak
  • Przemysław Marczewski

Wiślacy do samego końcowego gwizdka drżeli o wynik. „Mieliśmy problemy w tym spotkaniu, szczególnie po zejściu Sławka Peszko. Ta nasza gra nie wyglądała w pierwszej połowie tak, jak sobie życzyliśmy. To Korona dominowała, traciliśmy łatwo piłkę, co napędzało ataki gości. Nie było z ich strony koronkowego rozgrywania akcji, tylko po prostu korzystali z naszych strat. Dobrze to wykorzystywali, zabrakło w ich drużynie finalizacji ataku” - powiedział doświadczony napastnik Wisły.

Opanowana sytuacja

Po przerwie gracze Macieja Stolarczyka wyprowadzili decydujący cios. „W drugiej połowie opanowaliśmy sytuację i zaczęliśmy sobie stwarzać okazje. Zabrakło nam drugiej bramki, która uspokoiłaby sytuację. Korona walczyła do końca. Goście mieli niezłych piłkarzy, zwłaszcza jeśli chodzi o warunki fizyczne. Wiedzieliśmy, że możemy się spodziewać wielu wrzutek i groźnych stałych fragmentów gry. Rywale mieli swoje sytuacje. Można powiedzieć, że Korona zagrała bardzo dobre spotkanie. Po prostu zabrakło u nich skuteczności i dlatego wynik jest taki, a nie inny” - chwalił rywali „Brozio”.

Czy spotkania z Koroną Kielce są szczególne dla gracza, który wychował się w tamtym regionie? „Urodziłem się w Kielcach, wychowałem się w miejscowości nieopodal. W Koronie co prawda nigdy nie grałem, ale czasy spędzone w tamtych okolicach wspominam bardzo miło” - zakończył Paweł Brożek.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację