Gwiazda rywala - Damjan Bohar

Już jutro o godzinie 20:30 krakowska Wisła zmierzy się w ramach 36. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy w wyjazdowym spotkaniu z drużyną Zagłębia Lubin. Krakowianie za wszelką cenę będą chcieli podtrzymać dobrą serię czterech meczów bez porażki, jednak zadanie nie będzie łatwe, ponieważ naprzeciw Wiślaków stanie dobrze dysponowane Zagłębie Lubin. Jedną z kluczowych postaci w tamtym klubie jest z pewnością Damjan Bohar, którego dziś wzięliśmy pod lupę.


  • 13.07.2020r.
  • Arek Warchał

Damjan Bohar urodził 18 października 1991 roku w słoweńskiej miejscowości Murska Sobota. Piłkarz mierzący 172 centymetry wzrostu wyróżnia się wszechstronnością. Najczęściej występuje na pozycji lewoskrzydłowego, jednak z powodzeniem może grać także w ataku. Swoją piłkarską karierę rozpoczynał w słoweńskim NK Križevci, później grał w NS Mura, a następnie przeniósł się do dużo bardziej utytułowanego klubu - NK Maribor. Tam przez kilka sezonów zbierał cenne doświadczenie i z biegiem czasu stał się jedną z ważniejszych postaci. W lipcu 2018 roku Bohar podpisał trzyletni kontrakt z występującym w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce Zagłębiem Lubin.

Grał z najlepszymi

Słoweński piłkarz w swojej dotychczasowej karierze miał możliwość mierzenia się z kilkoma bardzo dobrymi klubami, które w obecnej piłce uważane są za te z górnej półki. Bohar, grając jeszcze dla NK Maribor, dwukrotnie znalazł w fazie grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek na świecie - w Lidze Mistrzów. Miało to miejsce w sezonach 2014/2015 oraz w 2017/2018. W pierwszym z nich drużyna obecnego piłkarza Zagłębia Lubin mierzyła się z takimi klubami, jak Sporting, Schalke 04 i Chelsea. Co ważne, Słoweniec wystąpił w każdym meczu fazy grupowej i trzykrotnie wychodził na boisko w pierwszym składzie. Jego NK Maribor co prawda nie odniósł żadnego zwycięstwa, a do tego trzy razy musiał uznać wyższość rywali, ale dla Bohara możliwość gry przeciwko takim zawodnikom, jak chociażby Eden Hazard, Oscar czy Huntelaar z pewnością jest czymś, co zapamięta do końca życia. Z kolei w sezonie 2017/2018 drużyna Bohara występowała w fazie grupowej LM ze Spartakiem Moskwa, z Sevillą i z FC Liverpoolem. We wspomnianej edycji zawodnik także pojawił się na murawie w komplecie wymienionych spotkań. W meczu przeciwko Spartakowi Moskwa udało mu się nawet strzelić gola, który jak się później okazało, dał słoweńskiemu klubowi punkt.

Reprezentacyjne występy

Damjan Bohar swoją dobrą dyspozycją w klubowych spotkaniach przykuł uwagę selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Słowenii. Obecnie 28-letni piłkarz w swojej karierze raz zagrał w kadrze do lat 21. Wówczas jego reprezentacja mierzyła się z Ukrainą w meczu eliminacji do Mistrzostw Europy U21. Bohar dostał wtedy niewiele ponad pięć minut na zaprezentowanie swoich umiejętności, jednak nie zdołał w tamtym meczu ani strzelić gola, ani zanotować asysty i jego reprezentacja przegrała 0:2. 18 listopada 2014 roku Damjan Bohar zadebiutował za to w seniorskiej reprezentacji Słowenii. Ówczesny selekcjoner kadry Srecko Katanec zabrał Bohara na towarzyski mecz z Kolumbią i posłał na boisko na ostatnie pół godziny. Obecnemu graczowi Zagłębia nie udało się odmienić losów meczu i Słowenia przegrała z Kolumbią 1:3. Ponadto rozegrał również dwa spotkania w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy, dwukrotnie wchodząc z ławki rezerwowych. Miało to miejsce w meczach przeciwko Izraelowi oraz Austrii. Otrzymywał wówczas kolejno pięć oraz dwadzieścia jeden minut.

Walory piłkarza

Jednym z kluczowych atutów Damjana Bohara jest bezsprzecznie jego piekielna skuteczność, jeśli chodzi o zdobywanie goli, co udowadnia w obecnym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. Słoweniec ma na tę chwilę aż 15 strzelonych bramek i jest najskuteczniejszym zawodnikiem Zagłębia Lubin. Kolejną z zalet tego gracza jest niewątpliwie duża szybkość, dzięki której potrafi przysłowiowo „zrobić różnicę”. Bohar jest także bardzo ambitnym i ciężko pracującym piłkarzem. W jednym z wywiadów stwierdził, że jego największym marzeniem było zagranie w Lidze Mistrzów. To mu się udało, jednak chciałby ten wyczyn powtórzyć raz jeszcze.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację