Pod lupą – Marko Vejinović

W poniedziałkowy wieczór o godzinie 18.00 Wisła Kraków zmierzy się w delegacji z Arką Gdynia. Arkowcy, którzy wciąż nie mogą być pewni gry w Ekstraklasie w przyszłym sezonie z pewnością nie będą łatwym przeciwnikiem dla Białej Gwiazdy. Dziś pod lupę wzięliśmy jednego z zawodników naszego najbliższego rywala - Marko Vejinovicia.


  • 13.05.2019r.
  • Arkadiusz Warchał

Marko Vejinović urodził się 3 lutego 1990 roku w stolicy Holandii - Amsterdamie, a przygodę z piłką rozpoczął w drużynie AVV Zeeburgia Jugend. W swojej karierze występował wyłącznie w drużynach z kraju ojczystego, a Arka Gdynia jest jego pierwszym zagranicznym klubem. Pomocnik miał okazję reprezentować barwy takich zespołów jak wspomniany wcześniej AVV Zeeburgia Jugend, FC Utrecht, AZ Alkmaar, Heracles Almelo, Ajax, Vitesse i Feyenoord. Do gdyńskiej drużyny przeszedł na zasadzie wypożyczenia, które kończy się w czerwcu 2019 roku.

Niepokorny talent

Holenderski zawodnik zdążył już zaprezentować swoje umiejętności polskim kibicom. To, że potrafi grać w piłkę nożną i wie, co zrobić z futbolówką, gdy ma ją przy nodze udowodnił już niejednokrotnie. Warto zaznaczyć, że w swojej piłkarskiej karierze miał styczność z wieloma trenerami, którzy zgodnie podkreślali, że jest to piłkarz z wysokimi umiejętnościami, ale i potrafiący postawić na swoim. „Dostrzegli go dzięki zaangażowaniu, ten chłopak miał potężny zapał do nauki. Okazało się, że jest najlepszy w swoim roczniku. Ale obok tego kroczyła duma. Marko był świadomy swoich możliwości i już wtedy znajdował się zaledwie o krok od przekonania, że jest lepszy od innych” - tak opisuje go Mike Kolf, jeden z pierwszych trenerów Holendra. Czy przekonanie o swojej sile może być przeszkodą w karierze piłkarza? Pewnie tak, z drugiej strony jednak nie wiadomo, gdzie byłby teraz Vejinović, gdyby nie swego rodzaju duma.

Arka szansą na grę w Eredivisie?

29-latek do Arki Gdynia przeniósł się z AZ Alkmaar. Być może do tego transferu mogłoby w ogóle nie dojść, gdyby nie kontuzja, jakiej doznał. Vejinović zerwał więzadło krzyżowe, co sprawiło, że większość sezonu miał „z głowy”. W obecnej kampanii najwyższej klasy rozgrywkowej w Holandii rozegrał zaledwie cztery spotkania, w tym tylko jedno w podstawowym składzie. Taki stan rzeczy spowodował, że holenderski gracz zaczął szukać innego klubu. Klubu, w którym będzie grać w pierwszej „11”, co przybliży go do powrotu na ligowe boiska w Holandii. Padło na Arkę Gdynia, w której dotychczas spisywał się bardzo dobrze. Przez niektórych okrzyknięty został nawet nowym przywódcą tego klubu. Do tej pory rozegrał w Ekstraklasie dwanaście spotkań, w których zdobył trzy gole i zanotował jedną asystę. Dwanaście spotkań, czyli wszystkie możliwe do rozegrania i to wszystkie w wyjściowym składzie.

Młodzieżowy reprezentant Holandii

Marko Vejinović w swojej reprezentacyjnej karierze miał okazję występować w młodzieżowych kadrach Holandii. Zdecydowanie najwięcej grywał w kadrze do lat 19, bo miał okazję zagrać w niej aż 17-krotnie. Aż, bo porównując do występów w kadrze U-21, w której zaprezentował się dwukrotnie lub w kadrze U-17, w której zanotował osiem występów, siedemnaście spotkań jest dobrym wynikiem. Z tej kategorii wiekowej ma też najlepsze statystki, jeśli chodzi o zdobywane bramki, bo do siatki rywala trafiał sześć razy.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację