Stolarczyk: Nic się nie zmienia - nasz cel to obrona pozycji

Niemal dokładnie dwa miesiące po ostatnim starciu z Koroną Kielce, Wiślakom ponownie przychodzi mierzyć się z podopiecznymi Gino Lettieriego, tym razem przed własną publicznością. Najbliższe dni nie będą należały do najłatwiejszych, bowiem już w poniedziałek Biała Gwiazda rozegra kolejne spotkanie w Gdyni. O tym, jak przebiegają przygotowania do pojedynku z kielczanami opowiadał podczas konferencji prasowej trener Maciej Stolarczyk.


  • 09.05.2019r.
  • M. Chlebek
  • Bartek Źółkowski

Koniec sezonu zbliża się wielkimi krokami i już tylko trzy spotkania dzielą nas od zamknięcia tej edycji rozgrywek. Jednak mimo upływu czasu, cele Białej Gwiazdy pozostają niezmienne i wciąż ważny będzie każdy zdobyty punkt. „Nasz cel to obrona pozycji. Przygotowywaliśmy się do tych siedmiu spotkań, aby ją obronić. Nic się w tej kwestii nie zmienia, mimo że przyjeżdża zespół z wysokiego miejsca w tej grupie - Korona, z którą niedawno graliśmy. Jest to to zespół nieobliczalny, zmienia ustawienia, jest elastyczny i to powoduje, że to trudny do zanalizowania przeciwnik. My jednak koncentrujemy się na sobie i na tym, co mieliśmy do zrobienia przed tym meczem” - deklarował Maciej Stolarczyk.

Dwa mecze w cztery dni

Po ostatnim gwizdku kończącym spotkanie z Koroną, Wiślacy będą musieli natychmiast skupić się na kolejnym rywalu, bowiem następne spotkanie rozegrają trzy dni później. Będzie to więc wymagający okres czasu dla zawodników pod względem fizycznym i kondycyjnym. Szkoleniowiec Białej Gwiazdy nie szuka jednak wymówek. „Te dwa spotkania dzieli krótki okres czasu, więc staraliśmy się zadbać o logistykę i na mecz do Gdyni polecimy samolotem. A jeśli chodzi o zmęczenie, to będę korzystał z posiadanych narzędzi, czyli badań, które można zrobić po meczu. Są trzy dni przerwy, ale w wielu ligach gra się co trzy dni i to sytuacja, która się zdarza i na którą trzeba być gotowym. Rzeczywiście w takich momentach trudno zaleczyć mikrourazy, ale jest to szansa dla innych. Dodatkowo, do zespołu dołączyli Basha, Brożek i Wasilewski, który wrócił po operacji i jest do dyspozycji na to spotkanie, więc mamy większe pole manewru i to bardzo optymistyczna wiadomość” - ujawnił opiekun Wiślaków.

Skład optymalny

Sytuacja kadrowa ulega poprawie, jednak jasne jest, że na powrót do formy sprzed urazu potrzeba czasu i jest to proces, którego nie sposób przeskoczyć. Niezależnie od tego, których zawodników ma do swojej dyspozycji, trener Stolarczyk ma w jednej kwestii absolutną jasność: „Zawsze wystawiam optymalną dla mnie „jedenastkę”. Jutro też zagramy w optymalnym składzie. Dla mnie optimum to nie tylko ta „11”, ale i ci, którzy siedzą koło mnie, bo jak pokazuje historia, najwięcej bramek pada w końcówkach i o nich decydują ci, którzy wtedy wchodzą na boisko. Powrót po urazie to moment, by wrócić do poziomu optymalnego i zdaję sobie z tego sprawę, ale to zawodnicy doświadczeni, mający dużą świadomość tego, w jaki sposób wrócić do pełnej dyspozycji i zdają sobie sprawę z tego, że stanowią ważny element zespołu oraz że bardzo na nich liczę” - mówił z pełnym przeświadczeniem szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Okres negocjacji

Oczywiście wraz ze zbliżającym się zakończeniem rozgrywek coraz częściej pojawiają się tematy transferów oraz budowy drużyny na nowy sezon. Dziennikarzom zgromadzonym na przedmeczowej konferencji prasowej nie udało się jednak uzyskać żadnych konkretnych informacji. „Oczywiście, komfortowa jest sytuacja, gdy można zacząć przygotowania z pełnym zespołem, z którym wystartuje się w lidze. Liczę, że ten okres, który pozostaje do końca sezonu będzie okresem na zamknięcie tematów związanych, przynajmniej, z tą kadrą, którą mamy w tej chwili. Robimy wszystko, by tak się stało, ale to też kwestia negocjacji i wiadomo, jak to w negocjacjach są płaszczyzny, na których trzeba się porozumieć i nie mogę dać teraz 100% odpowiedzi” - zamknął temat negocjacji kontraktowych trener Stolarczyk.

Podczas konferencji prasowej opiekun Wiślaków zachęcił także kibiców Białej Gwiazdy do stawienia się na stadionie i dopingowania drużyny podczas pojedynku z kielczanami. „Chciałbym zaprosić kibiców na te dwa spotkania, ponieważ to dla nas o tyle istotne, że chcielibyśmy pokazać dobry futbol w obecności tych ludzi, którzy nas wspierali. Dlatego bardzo serdecznie zapraszam” - zwrócił się do kibiców Wisły Kraków trener Maciej Stolarczyk.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację