Stolarczyk: To czas dla mniej doświadczonych zawodników

Aktualne tempo ekstraklasowych rozgrywek stanowi nie lada wyzwanie dla organizmów piłkarzy, którzy muszą być przygotowani na jeszcze intensywniejszy wysiłek. Nie jest to korzystna sytuacja szczególnie dla zespołów nie będących w stanie pochwalić się szeroką kadrą i nie mogącym przez to pozwolić sobie na częste rotowanie zawodnikami. Jak przed spotkaniem z Zagłębiem Sosnowiec wygląda sytuacja drużyny oczami trenera Macieja Stolarczyka?


  • 24.04.2019r.
  • M. Chlebek
  • Przemysław Marczewski

Tradycyjnie już przedmeczową konferencję prasową otworzyło przedstawienie raportu medycznego. Lista piłkarzy zmagających się z urazami wciąż nie należy do najkrótszych i nie uległa zmianie od ostatniego spotkania. Trener nie może skorzystać z Jakuba Bartosza, Jakuba Błaszczykowskiego, Michała Buchalika, Lukasa Klemenza, Macieja Sadloka, Marcina Wasilewskiego oraz Kamila Wojtkowskiego. Dodatkowo w tym spotkaniu nie wystąpi zawieszony za czerwoną kartkę Łukasz Burliga.

Napięty terminarz

Jak zwrócił uwagę trener, przy takim natężeniu meczów nie pozostaje zbyt wiele czasu na przygotowanie do kolejnych spotkań, ale terminarz nie jest łaskawy dla nikogo. „Niewiele czasu minęło od ostatniego meczu, więc te przygotowania były specyficzne. Bardziej zajmowaliśmy się regeneracją i analizą tego, co się stało w ostatnim meczu oraz korektą ewentualnych momentów, które chcemy zmienić na najbliższe spotkanie. Taki sam okres regeneracji miał przeciwnik, więc poziom zmęczenia będzie taki sam. Zdaję sobie sprawę, że Zagłębie Sosnowiec jest zdeterminowane, by osiągnąć cel, jakim jest utrzymanie w Ekstraklasie. Ale ja zajmowałem się przygotowaniem moich zawodników, by zwyciężyć. Kilku z podstawowych zawodników ma urazy, jednak takie sytuacje się zdarzają w trakcie rozgrywek, podobnie ma się rzecz z czerwoną kartką dla Łukasza. To czas dla tych zawodników, którzy wcześniej występowali w mniejszym wymiarze czasowym” - skomentował Stolarczyk.

Zmotywowani do końca

Choć Biała Gwiazda nie zdołała dostać się do grupy mistrzowskiej, to nadal chce walczyć o najwyższe możliwe cele. Motywacji do kolejnych spotkań nie brakuje. „Jest co najmniej kilka czynników wpływających na naszą motywację. Po pierwsze, chcielibyśmy zająć pierwsze miejsce w tej grupie - to główny faktor motywujący. Dodatkowo, bardzo istotne jest dla nas potwierdzenie dyspozycji, którą prezentowaliśmy w wielu meczach rundy zasadniczej i to taki cel indywidualny dla każdego z zawodników, którzy chcą potwierdzić swoją wartość i umiejętności na najwyższym poziomie. Jeszcze inny czynnik to ten związany z kibicami, którzy obdarzyli zaufaniem klub i przede wszystkim drużynę. Świadomość tych rzeczy ma w szatni każdy i tak też było w poprzednim spotkaniu. Myślę, że podczas większości tych 90 minut drużyna dobrze się spisywała, ale ważnym momentem była strata jednego zawodnika” - odpowiedział na pytania dziennikarzy opiekun Wiślaków.

Czas dla młodych

Urazy podstawowych zawodników stanowią dobrą okazję dla tych mniej doświadczonych lub notujących mniejszą liczbę występów, aby zaprezentować swoje umiejętności i udowodnić swoją przydatność w zespole. Na potwierdzenie tego warto choćby wspomnieć, że w ostatnim meczu z Wisłą Płock na murawie pojawił się debiutujący Dawid Szot czy inny młody zawodnik - Aleksander Buksa, a w „18” meczowej na najbliższe spotkanie znajdzie się Daniel Hoyo-Kowalski. „Teraz jest czas dla piłkarzy mniej doświadczonych i tę myśl będziemy kontynuować. To rola zespołu, aby w takich sytuacjach sobie poradzić. Każdy z doświadczonych zawodników kiedyś debiutował i zdaje sobie sprawę, w jakim momencie są ci gracze, którzy grali w mniejszym wymiarze lub nie występowali dotąd na boiskach Ekstraklasy. Podoba mi się sposób, w jaki do tego podchodzą, jak wspierają młodzież i starają się ją wprowadzić w dorosłą piłkę” - ocenił trener Białej Gwiazdy.

Ofensywnie nastawieni

Ostatnie starcie z drużyną Zagłębia Sosnowiec obfitowało w wiele bramek, co jednak nie jest wystarczającym powodem do zadowolenia, biorąc pod uwagę ostateczny rezultat, jakim zakończyło się to spotkanie. Jakiej dyspozycji rywala spodziewa się trener w czwartek? „Zagłębie, zwłaszcza ostatnio, strzela dużo bramek. Jest zdeterminowane, by się utrzymać, więc sporo ryzykuje i ma zawodników predysponowanych do szybkiego ataku. Bardzo dobrze dysponowany jest Pawłowski; Udovičić, Sanogo są usposobienie ofensywnie i w tym elemencie radzą sobie dobrze. Stąd też duża liczba bramek i sytuacji. To na pewno są argumenty po ich stronie, ale my mamy swoje i na tym się koncentrujemy. Ostatnie spotkanie w Sosnowcu dostarczyło dużo bramek i emocji, ale teraz chcielibyśmy uniknąć tych strat” - podsumował Maciej Stolarczyk.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację