Tak gra Korona

W piątkowy wieczór na stadionie przy ulicy Reymonta dojdzie do starcia Wisły Kraków z Koroną Kielce. Dla gospodarzy będzie to okazja na drugie z rzędu ligowe zwycięstwo, natomiast przyjezdni liczą na przełamanie, nie tylko punktowe, ale także i bramkowe.


  • 09.05.2019r.
  • Michał Stompór

W stolicy Małopolski panuje atmosfera względnego spokoju. Kontuzje oraz zawieszenia, sprawiły, że trener Stolarczyk zmuszony został do sięgnięcia po graczy rezerwowych. Były piłkarz Białej Gwiazdy w perfekcyjny sposób wykorzystał (nie)sprzyjające warunki i dał szansę młodym i niezwykle utalentowanym wychowankom.

Co słychać w Kielcach? Złocisto-Krwiści, podobnie jak Wiślacy, mierzyli w górną połowę tabeli i celu nie osiągnęli. Jednak obecność Koroniarzy w dolnej ósemce nie została spożytkowana w choćby najmniejszym stopniu. Gino Lettieri z meczu na mecz traci poparcie wśród drużyny, a trybuny coraz częściej domagają się zwolnienia niemiecko-włoskiego szkoleniowca. Mimo niezadowalających wyników wydaje się, że zarząd świętokrzyskiego klubu pokłada w obecnym szkoleniowcu spore nadzieje, a ten podobno już rozgląda się za wzmocnieniami na przyszły sezon.

Bramkarz: Paweł Sokół


Gdy okazało się, że podstawowy golkiper kielczan, Matthias Hamrol nie zamierza przedłużyć wygasającego kontraktu, a z jego zastępcą, Michałem Miśkiewiczem, zarząd kontraktu przedłużyć nie chce, najbardziej perspektywiczną alternatywą okazał się wychowanek świętokrzyskiego klubu, Paweł Sokół. Dla 19-letniego bramkarza występ w poprzedniej kolejce był ekstraklasowym debiutem - niezwykle udanym, gdyż młody zawodnik zanotował czyste konto w starciu z Miedzią.

Obrońcy: Michael Gardawski, Piotr Malarczyk, Iván Márquez, Bartosz Rymaniak


Mimo, iż defensywa Korony nie należy do najszczelniejszych, a strzelecką formę w pojedynkach z kielczanami efektywnie sprawdzili między innymi piłkarze Wisły (6 trafień), Piasta czy Zagłębia Sosnowiec (po 4 bramki), mecz z dosyć ofensywnie grająca Miedzianką, podopieczni Gino Lettieriego zakończyli bez straconego gola. Wobec zdecydowanie niekorzystnych statystyk kieleckiej obrony, wydaje się, że niemiecki trener jest usatysfakcjonowany wynikiem spotkania z legniczanami nie dokona rewolucji w personalnym zestawieniu tej formacji, a w bój z Białą Gwiazdą pośle dokładnie tę samą czwórkę, jaką mieliśmy okazję oglądać przed tygodniem. Na lewej stronie boiska powinien wystąpić Michael Gardawski. Urodzony w Kolonii zawodnik w obecnym sezonie wystąpił w 29 potyczkach, jednokrotnie pokonując bramkarza rywali. Na przeciwnej flance zapewne zobaczymy kapitana Złocisto-Krwistych, Bartosza Rymaniaka. Jednokrotny reprezentant Polski, mimo silnej pozycji w klubie z województwa świętokrzyskiego, coraz częściej swe myśli kieruje na zagraniczne boiska, by jeszcze przed końcem kariery spróbować swoich sił w nieco mocniejszej lidze. Okazją do zmiany otoczenia jest nieuchronnie zbliżający się wiek 30 lat, a także koniec umowy, wiążącej go z aktualnym pracodawcą. Duet środkowych obrońców powinni stworzyć Piotr Malarczyk i Iván Márquez. Pierwszy z nich niedawno wrócił do pierwszej jedenastki, spędzając na boisku pełne 90 minut w 3 kolejnych ligowych starciach, natomiast Hiszpan, wychowanek Malagi, niemal od początku rozgrywek cieszy się zaufaniem sztabu szkoleniowego, na murawie pojawiając się w 23 grach.

Pomocnicy: Jakub Żubrowski, Ognjen Gnjatić, Wato Arweladze


Druga linia kieleckiej drużyny najprawdopodobniej będzie zbliżona do tej, którą Lettieri wystawił do gry w ostatnim zwycięskim pojedynku Koroniarzy (2:0 ze Śląskiem). Parę klasycznych środkowych pomocników, obciążonych nieco większą ilością zadań defensywnych, powinni stworzyć Jakub Żubrowski i Ognjen Gnjatić. Wychowanek klubu z Suzuki Areny zaliczył 29 ekstraklasowych występów, w 3 z nich popisując się ostatnim podaniem, a jego boiskowy partner, od momentu zimowego transferu i zamiany zaplecza holenderskiej Eredivisie na najwyższą klasę rozgrywkową w Polsce, dziesięciokrotnie zakładał żółto-czerwoną koszulkę. Bardziej ofensywnym piłkarzem centralnej części boiska powinien być najmłodszy z piłkarskiej rodziny Arweladze, Wato. Reprezentant gruzińskiej młodzieżówki, którego poczynania bacznie śledzi m.in. wuj Szota, za kolejny przystanek w drodze do międzynarodowej kariery obrał Kielce. Urodzony w Hamburgu piłkarz, oprócz sławnej familii, jest członkiem stajni niemniej znanego futbolowego agenta, Mino Raioli. Jeżeli 21-latek będzie należycie rozwijał swoje umiejętności, król piłkarskich menadżerów zapewne postara się o jak najbardziej korzystną przyszłość dla swojego podopiecznego.

Skrzydłowi/napastnicy: Ivan Jukić, Elia Soriano, Felicio Brown Forbes

Strzelecki marazm kieleckiej ofensywy w pojedynku z Miedzią zdecydowanie utrudnia zadanie trenerowi Lettieriemu. Najlepszy snajper Korony, Elia Soriano, na potęgę marnował dogodne sytuacje, często zamiast oddać piłkę lepiej ustawionym partnerom, decydował się na uderzenia z nieprzygotowanych pozycji. Mimo nieskutecznej i egoistycznej gry niemiecko-włoski napastnik zapewne rozpocznie mecz z Wisłą w wyjściowej jedenastce. Na skrzydłach świętokrzyskiej ekipy niemal na pewno wystąpią Ivan Jukić i Felicio Brown Forbes, którzy w zależności od boiskowych wydarzeń, powinni zamieniać się stronami. Młodzieżowy reprezentant Bośni w bieżącym sezonie zanotował 19 występów, strzelając 3 bramki i notując jedną asystę, a urodzony w stolicy Niemiec Kostarykanin w 18 potyczkach na swoje konto zapisał identyczny ofensywny dorobek.

Stawką starcia Białej Gwiazdy ze Scyzorykami jest triumf w grupie B Lotto Ekstraklasy. Choć obie drużyny mierzyły znacznie wyżej niż gra w dolnej połowie tabeli, swoimi występami pragną pokazać, że miejsce w czołowej ósemce wcale nie było tak odległym marzeniem. Gotowi zobaczyć w akcji swoich ulubieńców? Zapraszamy na Reymonta!

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację