Tak gra Zagłębie Sosnowiec

Lotto Ekstraklasa nie zwalnia tempa. Już jutro w ramach 32. kolejki Wisła wybierze się do Sosnowca, by po raz 3 w tym sezonie zmierzyć się z miejscowym Zagłębiem.


  • 24.04.2019r.
  • Michał Stompór

Cel drużyny ze Stadionu Ludowego jest oczywisty - utrzymać się na najwyższym szczeblu. Choć w pewnym momencie sezonu wydawało się, że beniaminek na szczycie wytrzyma zaledwie rok, korzystne wyniki nieco zwiększyły szanse Zagłębiaków na pozostanie w szeregu ekstraklasowych ekip. Podział jaki dokonał się po 30. Serii gier teoretycznie oznacza, iż walczący o utrzymanie będą mierzyli się z równymi sobie, co powinno zniwelować różnice między zespołami z dolnej polowy tabeli. Jednak o ile drużyny pokroju Wisły czy Korony nie muszą martwić się o ligowy byt, o tyle nasi najbliżsi rywale czują na plecach oddech pierwszoligowej otchłani i bez wątpienia każde kolejne spotkanie będzie dla nich meczem o wszystko.

Bramkarz: Lukas Hrosso


Jeden z wielu zimowych nabytków sosnowiczan niemal od razu zdobył uznanie trenera Ivanauskasa i wskoczył do podstawowego składu, zajmując miejsce dotychczasowego golkipera, Dawida Kudły. Był gracz FC Nitry zdążył wystąpić w 9 ligowych starciach, notując zaledwie jeden mecz bez straconej bramki.

Obrońcy: Patrik Mraz, Piotr Polczak, Mateusz Cichocki, Michael Heinloth

W pojedynku z Miedzią Legnica obie bramki dla rywali Zagłębia padły po ewidentnych błędach formacji defensywnej. Jednym z winowajców straconych goli był Martin Toth, którego absencja w starciu z Wisłą nie powinna być żadnym zaskoczeniem, bowiem Słowak prezentował się fatalnie, a na dodatek, gdyby sędzia Raczkowski nie mógł skorzystać z systemu VAR, przyczyniłby się do podyktowania jedenastki dla Miedziowych. Jeżeli opiekun gospodarzy zdecyduje się posadzić 32-latka na ławce, duet środkowych obrońców stworzą Piotr Polczak i Mateusz Cichocki. Pierwszy z nich w tym sezonie 22 razy koszulkę sosnowieckiego zespołu, zdobywając jedną bramkę, natomiast jego partner zaliczył o 3 występy mniej. Z lewej strony boiska zapewne zobaczymy Patrika Mraza, który choć już nie imponuje ofensywnymi statystykami, to ciągle jest pewnym punktem drużyn, w których występuje. Na pozycji prawego obrońcy najprawdopodobniej zagra Michael Heinloth. 27-latek, sprowadzony z NEC Nijmegen, zanotował 25 ligowych występów, w których zapisał się jednym ostatnim podaniem.

Pomocnicy: Lukas Gressak, Mateusz Możdżeń, Szymon Pawłowski

Kapitańską opaskę zwykle noszą ci, którzy nie tylko swoimi piłkarskimi umiejętnościami, ale także boiskową postawą niejednokrotnie potrafią poderwać zespół i poprowadzić go do zwycięstwa. W Sosnowcu bez wątpienia rolę kapitana pełni odpowiedni zawodnik - Szymon Pawłowski. Były gracz Lecha Poznań w bieżących rozgrywkach zanotował 25 spotkań, w których zdobył zarówno 5 bramek i asyst. Nieco mniej ofensywnym graczem środka pola jest Mateusz Możdżeń, dla którego pojedynek z Wisłą będzie 23 ligowym spotkaniem, natomiast więcej zadań defensywnych trener Ivanauskas powinien powierzyć Lukasowi Gressakowi, który oprócz 7 ekstraklasowych meczów w barwach Zagłębia, zanotował też aż 11 potyczek w europejskich pucharach w koszulce Spartaka Trnava.


Skrzydłowi/napastnicy: Żarko Udovicić, Vamara Sanogo, Tomasz Nawotka

Spoglądając na ofensywę sosnowiczan, warto zwrócić szczególną uwagę na dwa nazwiska. Zarówno Udovicić, jak i Sanogo, stanowią o sile rażenia drużyny ze Stadionu Ludowego, a bez liczb jakie w tym sezonie notują obaj gracze beniaminek już dawno nie liczyłby się w walce o pozostanie na najwyższym szczeblu rozgrywek. Serb, który opuścił zaledwie 3 kolejki na swoje konto zapisał 8 trafień i 8 asyst, natomiast Francuz w swoim dorobku ma 9 bramek i jedno kluczowe podanie. Pierwszą linię naszych najbliższych rywali uzupełnia wypożyczony z Legii Warszawa Tomasz Nawotka, który w 9 pojedynkach jednokrotnie wpisał się na listę strzelców.

Sosnowiec zdecydowanie nie jest ulubionym miejscem piłkarzy Białej Gwiazdy. To właśnie tutaj, mimo wcześniejszej serii dwóch wielkich zwycięstw, Wiślacy ulegli Zagłębiu, oddalając się od upragnionej górnej ósemki. Niestety w rundzie finałowej los znowu skojarzył obie drużyny, a gospodarze rozpaczliwie ratujący się przed spadkiem nie będą łatwym rywalem.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację