Wiślacki przegląd prasy: Dobry początek, nieudany finisz

W starciu wiślackich imienniczek lepsz okazała się ekipa Płocka, która popsuła krakowskim piłkarzom i kibicom świętowanie Poniedziałku Wielkanocnego, choć początkowo, mimo dość eksperymentalnego składu Białej Gwiazdy, niewiele na to wskazywało. Oto, co o wczorajszych wydarzeniach przy R22 pisały media.


  • 23.04.2019r.
  • Tomasz Brożek

Przegląd sportowy - Płocka remontada

Wisła Kraków przegrała 2:3 z Wisłą Płock w 31. kolejce Lotto Ekstraklasy. Biała Gwiazda prowadziła 2:0 po golach Sławomira Peszki, ale nie udało jej się utrzymać korzystnego rezultatu.

W drugim kolejnym meczu płocki zespół odwrócił losy spotkania. W 30. kolejce Nafciarze przegrywali w Sosnowcu, żeby na koniec wygrać 3:1. Tym razem poprzeczka była zawieszona jeszcze wyżej, bo Wisła Kraków po 36 minutach prowadziła z zespołem Leszka Ojrzyńskiego 2:0. Najwidoczniej zawodnicy drużyny z Mazowsza przejmują cechy wolicjonalne swojego szkoleniowca.

Interia - Dublet Peszki to za mało

Dwa gole Sławomira Peszki nie wystarczyły, aby Wisła Kraków zgarnęła choćby jeden punkt w meczu ze swoją imienniczką z Płocka (2:3). Gospodarze wygrywali już 2:0, ale po czerwonej kartce dla Burligi zaraz na początku II połowy nie dali rady utrzymać prowadzenia. O wyniku przesądziły bramki Oskara Zawady, który pojawił się na boisku na ostatnie pół godziny.

Ekstraklasa.org - Przedwczesny prezent urodzinowy dla Szota

Wisła z Płocka lepsza od immienniczki z Krakowa. Mimo że podopieczni Macieja Stolarczyka prowadzili 2:0 po bramkach Sławomira Peszki, ulegli drużynie Leszka Ojrzyńskiego 2:3. Dublet dla gości ustrzelił rezerwowy Oskar Zawada, a pierwsze trafienie w meczu zanotował Mateusz Szwoch. Plaga kontuzji spotkała zespół Macieja Stolarczyka przed runda finałową. Na środku obrony desygnował do gry Dawida Szota, który tym samym zadebiutował w LOTTO Ekstraklasie dokładnie na tydzień przed osiemnastymi urodzinami.

Dziennik Polski - Młoda Wisła

Wisła Kraków wystąpiła w mocnym osłabieniu, z nastolatkami w składzie, ale grała ambitnie i po dwóch golach Sławomira Peszki prowadziła 2:0. Przed przerwą zespół z Płocka zdobył kontaktową bramkę. Po przerwie czerwoną kartkę zobaczył Łukasz Burliga i „Biała Gwiazda” miała coraz większe problemy.

Celem Wisły Kraków w tym sezonie była gra w górnej ósemce. To się nie udało. Krakowianie zapowiadali, że w takiej sytuacji będą walczyć o wygranie dolnej grupy i zajęcie 9. miejsca. Już jednak w pierwszym meczu wiślaków czekało trudne zadanie. „Biała Gwiazda” przystąpiła do spotkania w wielkanocny poniedziałek w mocno osłabionym składzie.


Kontuzje i kartki spowodowały, że trener Maciej Stolarczyk musiał skompletować eksperymentalną obronę. W roli stoperów zagrali: Łukasz Burliga i debiutujący 17-letni Dawid Szot, a na lewej obronie został ustawiony 18-letni Marcin Grabowski. Jako defensywny pomocnik wystąpił Rafał Boguski, natomiast na skrzydle Rafał Pietrzak. Potwierdziły się więc zapowiedzi szkoleniowca wiślaków, że teraz będzie czas na młodych zmienników.

Super Express - Zawada bohaterem Płocka

To był szalony mecz! Wisła Kraków prowadziła z imienniczką z Płocka już 2:0, ale ostatecznie musiała uznać wyższość Nafciarzy, którzy wygrali 3:2. Bohaterem gości został Oskar Zawada, który po wejściu na boisko zdobył dwa gole, a kozłem ofiarnym został Łukasz Burliga, który wyleciał z murawy po czerwonej kartce.

Trener Wisły Kraków Maciej Stolarczyk od początku dał szansę młodym piłkarzom (Szot, Grabowski), ale na boisku nie było widać braku doświadczenia. Gospodarze jako pierwsi wyszli na prowadzenie, za sprawą Sławomira Peszki. Nie minęło 5 minut, a były reprezentant Polski podwyższył wynik na 2:0 pięknym, technicznym strzałem. Radość fanów Białej Gwiazdy zmącił przed przerwą Mateusz Szwoch, który potężną bombą zdobył bramkę kontaktową. Druga połowa była istną jazdą bez trzymanki.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację