Yaw Yeboah odchodzi z Wisły Kraków

24-letni Yaw Yeboah kończy swoją przygodę z Białą Gwiazdą i na zasadzie definitywnego transferu gotówkowego przenosi się do amerykańskiego Columbus Crew. Krakowski klub zapewnił sobie także odpowiedni procent od następnego transferu ghańskiego pomocnika.


  • 06.01.2022r.
  • Redakcja
ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ ZAWODNIKA
 

Yaw Yeboah szeregi krakowskiej Wisły zasilił latem 2020 roku i już 29 sierpnia zadebiutował w koszulce z białą gwiazdą, wybiegając na murawę w meczu przeciwko Śląskowi Wrocław. Od tego czasu Ghańczyk na dobre wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, stając się kluczowym zawodnikiem 13-krotnego mistrza Polski. Yeboah wielokrotnie potwierdzał, że posiada ponadprzeciętne umiejętności techniczne, których próbkę można było 21 sierpnia 2021 roku podczas wyjazdowego meczu z Górnikiem Łęczna, kiedy to pomocnik zdecydował się na indywidualną akcję, którą oczarował cały piłkarski świat. 24-latek spektakularnym dryblingiem rozmontował linię defensywną rywala, po czym posłał piłkę do siatki, przyczyniając się do zwycięstwa Wiślaków.

Na listę strzelców wpisał się także podczas derbowego pojedynku z Cracovią czy grudniowego starcia z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Łącznie w barwach zespołu spod Wawelu Yaw Yeboah rozegrał 50 spotkań (47 w Ekstraklasie i 3 w Pucharze Polski), w których zdobył dziesięć bramek i zanotował sześć asyst.

„Yaw jest idealnym przykładem transferów, które taki klub jak Wisła powinien robić. To zawodnik znaleziony przez skauting, pozyskany dzięki dużej determinacji zarządu, który zauważył szansę w niepewnej sytuacji jego klubu. W ciągu 18 miesięcy dał nam dużo na boisku, pokazał się i wypromował. Jego transfer do Columbus Crew to najwyższy transfer Wisły od 4 lat, dodatkowo udało się nam zagwarantować oczekiwany przez nas procent od następnego transferu, co w przypadku jego wieku powinno zapewnić klubowi dodatkowe korzyści w przyszłości. Yaw przebył w Wiśle modelową drogę, liczymy, że podobne ruchy uda się nam powtórzyć w przyszłości” - mówił Tomasz Pasieczny, Dyrektor Sportowy Wisły Kraków.

Yebo! Dziękujemy i życzymy powodzenia w dalszej karierze!

Fotogalerie

Wisła Kraków TV