Szczęście uśmiechnęło się tylko raz. Zagłębie 3:1 Wisła

Czy fortuna sprzyja lepszym? Z pewnością dzisiaj była bardziej łaskawa dla gospodarzy, którzy mimo słabego początku, po wyrównaniu wyniku starcia wrzucili piąty bieg i szukali kolejnych trafień. Wiślacy po nienajlepszym spotkaniu wracają na Reymonta bez punktów. Końcowy rezultat potyczki z Zagłębiem to niejedyne zmartwienie Artura Skowronka – w ostatniej kolejce niemal na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług Alona Turgemana, który w 60. minucie odniósł kontuzję mięśniową i na noszach opuścił murawę.


  • 14.07.2020r.
  • Michał Stompór
  • 400mm.pl

Do wyjściowej jedenastki gospodarzy wrócili Bartosz Kopacz, Jewgienij Baszkirow i Saša Živec. Z kolei w podstawowym składzie przyjezdnych pojawili się Marcin Wasilewski i Nikola Kuveljić.

Mocne wejście w mecz

Krakowianie rozpoczęli mecz długim podaniem na skrzydło, jednak szybki przerzut na połowę rywala nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. W 3. minucie lubinianie przejęli niecelne podanie Wiślaków i ruszyli na bramkę Lisa – kontra Miedziowych zakończyła się niecelnym dośrodkowaniem Bohara. Trzy minuty później groźną wrzutkę Balicia wybili obrońcy Wisły. Z kolei w 9. minucie wspaniałym instynktem strzeleckim popisał się Alon Turgeman, który wykorzystał niezdecydowanie obrońców Zagłębia i ogromny błąd Kacpra Bieszczada. Izraelczyk dopadł do piłki odbitej przez młodego golkipera i skierował ją do siatki między nogami 18-latka. Utrata gola ożywiła poczynania drużyny Martina Ševeli – gospodarze w ciągu czterech minut trzykrotnie znaleźli się w okolicach bramki Białej Gwiazdy. W 14. minucie Živec oddał mocne, aczkolwiek niecelne uderzenie z narożnika pola karnego. Zagłębie koncentrowało się na grze z kontry, jednak defensywa gości była na tyle dobrze zorganizowana, że żaden z ataków nie zakończył się celnym strzałem. W 20. minucie Baszkirow pokusił się o strzał zza pola karnego, ale jego uderzenie minęło lewy słupek.

W tym meczu swoimi umiejętnościami wykazywał się Lis. Po niespełna pół godzinie od pierwszego gwizdka, dośrodkowanie Bohara trafiło idealnie na głowę Balicia, jednak wiślacki golkiper w kapitalny sposób wybronił główkę obrońcy KGHM-u. W kolejnej akcji gospodarze dopięli jednak swego i doprowadzili do wyrównania. Czerwiński dograł do Starzyńskiego, który bez zastanowienia uderzył na bramkę Wisły – piłka odbita przez Klemenza zaskoczyła bramkarza Białej Gwiazdy. W 38. minucie Miedziowi wyszli na prowadzenie za sprawą Živca, który wykończył dogranie Szysza. Już kilkadziesiąt sekund później gospodarze mogli powiększyć przewagę, jednak Bohar nie zdołał pokonać Lisa. Lubinianie złapali wiatr w żagle i kontynuowali oblężenie bramki krakowian, co tylko dzięki dobrym interwencjom golkipera Wisły nie zakończyło się kolejnym trafieniem. Tuż przed zakończeniem pierwszej odsłony spotkania dobrą akcję przeprowadził Niepsuj, jednak jego dośrodkowanie nie znalazło adresata.

Druga odsłona 

Drugą odsłonę starcia Wiślacy rozpoczęli z jedną zmianą – Bashę zastąpił Pawłowski. W 54. minucie Turgeman uderzył zza pola karnego, lecz dobrą interwencją popisał się Bieszczad. Kilkadziesiąt sekund później to Zagłębie stanęło przed szansą na zdobycie bramki, jednak Bohar wybrał indywidualny wariant i przegrał pojedynek z Lisem. Golkiper Białej Gwiazdy wybronił też strzał Guldana, jednak już w następnej akcji nie zdołał zatrzymać uderzenia Łukasza Poręby, który zaskoczył linię obronną krakowian. Asystę przy trafieniu zaliczył Filip Starzyński. W 60. minucie na murawie pojawił się Aleksander Buksa, który zastąpił kontuzjowanego Alona Turgemana.

W tej połowie spotkania inicjatywa należała do gospodarzy, co potwierdzały statystyki – Miedziowi oddali 6 strzałów, a każdy z nich był celny. Goście nie potrafili przedstawić mocnych argumentów, co wykorzystywali podopieczni Martina Ševeli, którzy częściej przebywali na połowie rywali niż na swojej części boiska. W 73. minucie krakowianie przeprowadzili ciekawą akcję, jednak uderzenie Wojtkowskiego poszybowało wysoko nad poprzeczką. Na próbę Wiślaka odpowiedział Živec, który pomylił się o centymetry.  W 78. minucie z kontratakiem ruszyli goście i tylko ofiarna interwencja Kopacza zapobiegła strzałowi Tupty. W końcówce meczu główka Guldana przeleciała tuż nad bramką Wisły, a ostatnim akcentem dzisiejszego starcia była okazja, jaką goście stworzyli po stałym fragmencie gry – dwukrotnie głową uderzał Klemenz, jednak dwukrotnie strzał nie zdołał zagrozić bramce Bieszczada.

Zagłębie Lubin - Wisła Kraków 3:1 (2:1)
0:1 Turgeman 9’
1:1 Starzyński 32’
2:1 Živec 38’
3:1 Poręba 58’

Zagłębie Lubin: Bieszczad - Czerwiński, Kopacz, Guldan, Balić, Szysz – Poręba (85’ Tosik), Baszkirow (89’ Kruk), Starzyński – Živec (82’ Białek), Bohar

Wisła Kraków: Lis - Sadlok, Klemenz, Wasilewski, Niepsuj - Kuveljić, Basha (46’ Basha) - Wojtkowski, Boguski, Tupta (82’ Szot) – Turgeman (60’ Buksa)

Żółte kartki: Živec, Guldan – Kuveljić, Wojtkowski

Sędziował: Paweł Gil (Lublin)

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację