Boguski: Najbardziej szalony sezon w mojej karierze

W ostatniej kolejce Lotto Ekstraklasy Wisła Kraków na własnym stadionie podejmowała Miedź Legnica. Po niezwykle emocjonującym spotkaniu Biała Gwiazda uległa beniaminkowi z Dolnego Śląska 4:5. Doświadczony pomocnik Białej Gwiazdy Rafał Boguski rozpoczął to starcie w wyjściowym składzie i na boisku spędził 72 minuty.


  • 19.05.2019r.
  • Michał Stompór
  • Przemysław Marczewski

Dla Bogusia miniony sezon był kolejnym w barwach krakowskiej Wisły. W zakończonych rozgrywkach 34-latek 27-krotnie zakładał wiślacką koszulkę i 2 razy wpisał się na listę strzelców, dorzucając 6 asyst.

Sobotni pojedynek to piłkarski rollercoaster, który obfitował w wiele emocji i zagwarantował kibicom zasiadającym na trybunach aż 9 bramek. „Najpierw Mateusz Lis obronił jedenastkę, później my strzeliliśmy bramkę, a następnie straciliśmy gola z karnego. Druga połowa zaczęła się dla nas bardzo fajnie, lecz później szybko padły trzy gole dla Miedzi, na które zdołaliśmy odpowiedzieć. Mieliśmy sytuacje na 5:4, ale niestety skończyło się tak, jak się skończyło. Zamknęliśmy ten trudny sezon porażką” - podsumował potyczkę. Mimo przegranej, drużyna Macieja Stolarczyka utrzymała . pozycję w ligowej tabeli i wygrała grupę spadkową. „Założenia były takie, żeby utrzymać miejsce z rundy zasadniczej. Udało się, szkoda, że w średnim stylu” - dodał „Boguś”.

Rozgrywki pełne emocji

Miniony sezon na pewno pozostanie w pamięci Wiślaków. Jakimi słowami można go opisać? „To był zdecydowanie najbardziej szalony sezon w mojej karierze w Krakowie. W ostatnich latach często dotykały nas różne zawirowania, zmiany trenerów, właścicieli, w grudniu i styczniu wszyscy siedzili na telefonach, patrzyli w media, jak wygląda sytuacja, ale wszystko skończyło się szczęśliwie. Jesteśmy w Ekstraklasie, dalej gramy, walczymy. Dużo ludzi nam w tym czasie pomogło, w tym ostatnim meczu chcieliśmy się im odwdzięczyć, ale niestety się nie wyszło” - zakończył Rafał Boguski.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację