Stolarczyk: Widzę konsekwencje w tym, co robimy

W poprzedniej kolejce Wisła Kraków dzięki remisowi z Lechią Gdańsk zdobyła premierowy punkt w nowym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. Już w najbliższy poniedziałek Biała Gwiazda stanie przed szansą wywalczenia pierwszego zwycięstwa w sezonie 2019/2020. Przeciwnikiem Wisły w kolejnym ligowym starciu będzie Górnik Zabrze. Co przed pojedynkiem z zabrzanami powiedział opiekun Białej Gwiazdy Maciej Stolarczyk?


  • 02.08.2019r.
  • Arek Warchał
  • Przemysław Marczewski

Na początku konferencji prasowej trener Maciej Stolarczyk odniósł się do sytuacji zdrowotnej piłkarzy, a także do dwóch nowych graczy, którzy dołączyli do drużyny Białej Gwiazdy. Mowa o Serafinie Szocie i Victorze Moyi Martinezie znanym jako Chuca. „Po ostatnim meczu walczyliśmy o powrót zawodników, którzy do spotkania z Lechią nie byli brani pod uwagę. Mam na myśli Vukana Savićevicia, Pawła Brożka czy Kubę Błaszczykowskiego, a także Łukasza Burligę. „Bury” nie jest jeszcze dopuszczony do pracy na boisku, proces leczenia się wydłużył. Pozostały nam dwa dni treningowe i po niedzielnych zajęciach zdecydujemy, który z tych zawodników dołączy do 20-tki meczowej. To czas nowych graczy. Zasilili nasz zespół Serafin Szota oraz Chuca. Są to zawodnicy wartościowi z dużym potencjałem. Chciałem wzmóc rywalizację na tych pozycjach, ale nadal mamy oczy szeroko otwarte. Cieszę się, rywalizacja będzie jeszcze ciekawsza” - powiedział Maciej Stolarczyk.

Nasz najbliższy rywal bardzo dobrze rozpoczął nowy sezon PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po dwóch kolejkach ma na swoim koncie cztery punkty. „Górnik dobrze wystartował w tych rozgrywkach. Jest to niewygodny rywal, dobrze się broni z wykorzystaniem swojego snajpera. To zawodnik, który patrząc na statystyki, jest niezwykle wartościowy i przydatny. Zapowiada się trudny mecz, ale nam przyświeca jeden cel - chcemy zaprezentować się jak najlepiej i zainkasować trzy punkty. Tak do tego podchodzimy” - dodał.

Naszemu trenerowi nie uszedł uwadze także fakt, że trener zabrzan Marcin Brosz mądrze i z pomysłem buduje swój zespół. Mimo że w drużynie z Zabrza nie ma już kilku piłkarzy stanowiących w poprzednich rozgrywkach o sile Górnika, nadal jest groźnym rywalem. „Nie ma Gvili, Żurkowskiego, ale są inne personalia. Styl pozostał taki sam. To zespół nieustępliwy, który tworzy się na nowo - podobnie, jak nasz. Jest Bochniewicz, Matras, Matuszek i Angulo. To piłkarze ważni z perspektywy rywala i wokół nich jest budowana jest drużyna. Charakteryzuje ją nieustępliwość i wola walki, a sam zespół jest budowany przez trenera Brosza z dobrym skutkiem” - chwalił rywala Maciej Stolarczyk.

Nowe ogniwa

Naszym nowym zawodnikiem Wisły został w środę Chuca, czyli pomocnik mający doświadczenie na hiszpańskich boiskach. Jak opiekun Białej Gwiazdy ocenia swojego nowego podopiecznego? „Szansa na jego występ oczywiście jest. Jest już z nami kilka dni i w czasie treningów stara się pokazać swoje walory. Rozmawialiśmy o tym, jak funkcjonował do tej pory na boisku i o tym, jakie są nasze założenia. Dla mnie istotne jest sukcesywne wprowadzanie zawodnika do drużyny. Zwłaszcza w przypadku piłkarza, który mniej zna naszą ligę” - zapewnił.


Wiślacki szkoleniowiec zapewnił także, że nowo zakontraktowany Serafin Szota stanowi wzmocnienie linii defensywy. „Serafin przygotował się w Zagłębiu. Jest zdrowy i do pełnej dyspozycji. Będzie rywalizował o miejsce w składzie. Jego nominalna to środkowy obrońca, ale może występować także na prawej stronie defensywy. Daje to nam szersze pole manewru, jeśli chodzi o obronę” - skomentował Stolarczyk. „Będzie potrzebował trochę czasu, żeby się zaaklimatyzować, bo jeszcze na tym poziomie regularnie nie występował. To gracz perspektywiczny. Jeśli wywalczy sobie miejsce, to nie ma problemu, żeby grał od razu, ale nie chciałbym, aby ten proces był zbyt krótki. Ze względu na odpowiedzialność pozycji, niezbędne jest sukcesywne wprowadzenie go do zespołu” - powiedział.

Poprawić statystyki

Pierwsze dwie kolejki ligowe przyniosły Wiślakom jedno oczko. W poniedziałek krakowianie będą chcieli dobrze zaprezentować się swoim kibicom i pokonać Górnika. „Na pewno nie zaliczyliśmy dobrego startu, jeśli w dwóch meczach zdobyliśmy jeden punkt. To nie jest to, o czym myśleliśmy, ale jeśli chodzi o naszą grę, kreowanie jej, to mamy swój plan. Mówiłem o tym już po poprzednich spotkaniach - niezależnie od tego, jakie persony są na boisku. Ja osobiście widzę progres i konsekwencje w tym, co robimy. Mam nadzieje, że zobaczymy to w poniedziałek” - zakończył trener Maciej Stolarczyk.

Fotogalerie

Wisła Kraków TV

Pobierz naszą aplikację